Archive for Listopad, 2012

Fotki z sanatorium

By Pati | Filed in Uncategorized

Oto co robię w sanatorium:

Ćwiczę, inhaluję się i oklepuję:

Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012

Mam magnetoterapię i  światłolecznictwo:

Kubalonka 2012Kubalonka 2012

Chodzę codziennie z mamusią i kolegami: Madzią, Oliwierem i Kacprem do Groty solnej. Przytulam się, bawię, chodzę na spacery i jestem szczęśliwa…

Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012

Najbardziej w całym sanatorium podobają mi się ściany. Są przepiękne, kolorowe i zawsze opowiadają jakąś historię. Oczu od nich nie można oderwać. Przy okazji mam dodatkowo terapię wzroku hi, hi.

Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012

 

 

Nareszcie Fundacja zakończyła księgować na subkontach środki z 1% podatku za 2011 rok.

Z tego tytułu chciałabym z całego serca PODZIĘKOWAĆ WSZYSTKIM, KTÓRZY TEN 1% przekazali właśnie mnie. Bardzo żałuję, że nie mogę podziękować każdemu osobiście.

Wszystkich wpłat miałam 337 sztuk 🙂

Dzięki tym wpłatą znowu mogę spokojnie pojechać sobie do Neurona na 2-3 turnusy. Bez Waszej pomocy rodzice pewnie nie uzbieraliby kasy nawet na jeden turnus. A i na waciki też mi powinno wystarczyć, hi hi.

Jeszcze raz bardzo gorąco dziękuję, że mój los nie jest Wam obojętny.

Szczególnie dziękuję za duże wpłaty z Urzędów Skarbowych w: Zabrzu, Myszkowie, Zawierciu, Gliwicach, Krakowie-Podgórzu, Bytomiu i Białymstoku. Jednak każdy nawet 1 grosik jest dla mnie bardzo cenny.

Sanatorium „Kubalonka” leży prawie na samym szczycie góry w Istebnej. Widok jest przepiękny, ale niestety na spacery możemy chodzić jedynie wokół ośrodka, bo wszędzie jest daleko i pod górę. Dobrze, że przez kilka dni tatuś jest z nami, więc autem są trochę większe możliwości.

Jeżeli chodzi o sam ośrodek – to jest niestety nieprzystosowany do osób niepełnosprawnych, szczególnie poruszających się na wózkach. Wszędzie mnóstwo schodów i nieliczne windy na kod. Pierwszy pokój dostałam na 2 piętrze i rodzice pierwszego dnia nabiegali się ze mną w wózku po kilka razy w górę i w dół po schodach. Na szczęście nie było najmniejszego problemu z zamianą pokoju, na taki który byłby na tym samym piętrze co stołówka i sale zabiegowe. Tak więc teraz mam bardzo ładny, przestronny pokój z łazienką. Jedzenie, miło nas zaskoczyło. Jest bardzo dobre i dużeeee porcje.

Personel ośrodka jest przemiły i bardzo uczynny. Wszyscy bardzo się starają, aby nasz pobyt był jak najbardziej udany.

Jeżeli chodzi o zabiegi, to mam ich 9: 3x dziennie inhalacje po 5 minut, 3x dziennie drenaż (czyli oklepywanie) po 10 minut, viofor (pole magnetyczne), qlight (światłolecznictwo, czyli taka zielona lampa) po 10 minut i gimnastykę, na której świetnie się bawię. Mam mnóstwo czasu, bo zabiegi kończę już o 11:45 rano (zaczynam o 7:15 i z tym trochę jest ciężko).  Za pewne po tych prawie trzech tygodniach przyjadę rozleniwiona jak mało kto, hi, hi. Na szczęście jest internet i przy braku telewizora w pokoju jak już bardzo mi się nudzi, mamusia puszcza mi różne bajeczki z internetu.

Po przyjedzie do domku napiszę Wam co się dalej działo  podczas mojego pobytu w Istebnej. I na pewno wrzucę kilka zdjęć.

„Kubalonka”

By Pati | Filed in Uncategorized

Jutro jadę z mamusią i tatusiem (zostanie z nami kilka dni huraaaa) do sanatorium „Kubalonka” w Istebnej. W sanatorium jeszcze nie byłam i jestem bardzo ciekawa jak tam będzie. Mam nadzieję, że będę miała trochę więcej luzu niż w „Neuronie”. No i jak pogoda dopisze pochodzę trochę po górach. No, może niezupełnie po górach, bo mamusia pewnie nie da rady targać z wózkiem na sam szczyt, ale przynajmniej pooddycham świeżym powietrzem i na pewno pozwiedzam okolicę.

Po powrocie napiszę Wam jak było 🙂

Analytics Plugin created by Web Hosting