Archive for Marzec, 2013

Mój kochany Dziadziuś

By Pati | Filed in Uncategorized

To mój kochany Dziadziuś. Bardzo go kocham i uwielbiam się z nim bawić.

Właśnie, dlaczego mam z nim tak mało zdjęć mamo?

DziadekDziadekDziadekDziadek

Nudy w domku :)

By Pati | Filed in Uncategorized

Ze szpitala wyszłam tydzień temu, ale w dalszym ciągu strasznie kaszlę i mam katarek. Dlatego mamusia nadal nie puszcza mnie do przedszkola. Siedzimy sobie razem w domku. Tyle tylko, że i mnie i mamusi już zaczyna się nudzić. Brakuje już nam pomysłów co tu jeszcze robić.

Sprzątać nam się już nie chce, bo ile można? Malowanie, kolorowanie, plasteliny, makarony itp. mamy przerobione. Na rehabilitację jestem jeszcze za słaba… Po za tym, mnie wszystko interesuje, ale na 10 minut he, he.

Macie jakieś pomysły, co zrobić, aby czas szybciej leciał?

Szpital…

By Pati | Filed in Uncategorized

Luty jest dla mnie wyjątkowo pechowym miesiącem. W tamtym roku, właśnie w lutym leżałam na pulmonologii, bo z przeziębienia zrobiło mi się ostre zapalenie oskrzeli.

Tym razem za to angina rozszerzyła się o ostre zapalenie jamy ustnej. Nie daj, że przez 6 dni w domu nic nie mogłam jeść i leżałam plackiem powalona gorączką powyżej 39 stopni, której nie można było niczym zbić,  to jeszcze przyplątała mi się ta infekcja. No i rodzice w końcu w niedzielę pojechali ze mną na pogotowie, skąd od razu skierowano mnie na oddział.

Jak wiecie, szpital to kłucia (kilkakrotne, bo żyłki mam maleńkie i szybko pękają), wenflony i kroplówki (bo nie mogłam nic jeść i się odwodniłam). Buzię miałam w masakrycznym stanie, język w bąblach, podniebienie i policzki w ropnych krostach, dziąsła mi tak spuchły, że nie było widać moich ząbków. Wargi spieczone, tak, że mi popękały. Ale najgorsza jednak była ta temperatura, która męczyła mnie w sumie 9 dni i nawet lekarze już się niepokoili dlaczego nie spada. W końcu zmieniono mi antybiotyk z dożylnego na kroplówkę i wtedy temperatura powoli zaczęła spadać. I tak po tonie różnych leków, doustnych, dożylnych, maści, smarowideł, kroplówek, itp. doszłam do siebie i dzisiaj wróciłam z mamusią do domku. Teraz troszkę jeszcze kaszlę i smarkam, więc posiedzę sobie tydzień w domku i się zregeneruję.

W zasadzie to obie z mamusią się zregenerujemy, bo jak wiecie warunki w naszych szpitalach są takie a nie inne (czytaj złe, a nawet bardzo złe). W związku z tym, mamusia znowu zaliczyła tygodniówkę na podłodze, stanie lub siedzenie na twardym krześle przy moim łóżeczku z kompletną dietą odchudzającą. Ja się w sumie wyspałam, nawet hałas mi nie przeszkadzał, ale mama jak zombi po tym tygodniu wygląda, ha, ha.

Na szczęście personel na oddziale pediatrycznym w Zabrzu jest wspaniały i rekompensuje te braki żywieniowo-kwaterunkowe. Jednak mam nadzieję, że przez dłuższy czas mnie tam nie zobaczą.

szpital marzec 2013szpital marzec 2013szpital marzec 2013szpital marzec 2013

 

Analytics Plugin created by Web Hosting