Miesiąc: Wrzesień 2010

Wyjazd na turnus dr Masgutowej

Moja Córcia wyjeżdża w niedzielę na turnus organizowany przez Międzynarodowy Instytut  dr Swietłany Masgutowej. Mam nadzieję, że to coś pomoże… Już o nic Boga nie proszę, tylko o jedno, by mogła funkcjonować samodzielnie. Ona jest taka kochana … … to normalne, że człowiek chce jak najlepiej dla swojego dziecka.

Powrót z Buska…

Igusia była na turnusie rehabilitacyjnym i jednocześnie u rodziny w Busku-Zdroju. Jak się cieszę, że wróciła. Wszystko w domu przygotowane na jej powrót… Napracowała się w tamtejszym „sanatorium”, ale widzę jakieś postępy. Jak mnie to cieszy… Tak się za nią stęskniłem. Nie mogę się nią nacieszyć. Każda chwila z Nią jest dla mnie tak cenna.

Busko – z mamą u rodziny i na turnusie rehabilitacyjnym

Dobrze jest połączyć rehabilitację z wizytą u rodzinki, bo moja rodzinka też mieszka w Busku-Zdroju. Dzięki temu nie musimy z mamusią siedzieć cały czas w ośrodku, możemy dojeżdżać na rehabilitację, a po ćwiczeniach wypoczywać na świeżym powietrzu. Wszyscy się mną dobrze opiekowali, a szczególnie moja kuzynka Gabrysia.

Igusia jest w Busku

Już prawie miesiąc czasu bez mojego kwiatuszka. Dalej jest w Busku-Zdroju. Ponad miesiąc bez mojej marudy kochanej. Nawet człowiek sobie nie wyobraża jak można za takim cudem tęsknić. Musiałem do niej pojechać. Choćby na dzień, by ją zobaczyć i przytulić na chwilę. Byliśmy w lesie na grzybkach. Igusia szukała grzybów, a ja… nie znam się na grzybach.

Jadę do rodzinki

No, nareszcie wyjeżdżam troszkę odpocząć z mamusią. Ciężko pewnie będzie tatusiowi bez nas. Ciężko będzie mu bez mojego marudzenia, bez moich „humorów”, bez tych pięknych oczu. Ale pooddychamy z mamą świeżym powietrzem i troszkę zregenerujemy siły.

Analytics Plugin created by Web Hosting