Archive for Styczeń, 2012

Nowe banerki do umieszczania na stronach.

Posted 22/01/2012 By bartek

Tatuś zrobił mi nowe banerki. Więc jeżeli chcecie mi pomóc możecie umieścić na swoich stronach banerki ze mną.
Jest kilka rodzajów w kilku różnych rozmiarach.

Można je znaleźć w menu „Pomóż mi” -> „Umieść banerek …”

lub bezpośrednio pod tym linkiem:

Umieść banerek

Choroby c.d….

Posted 21/01/2012 By Pati

Już wiem, że się do poniedziałku nie wykuruję. Niestety niewinne przeziębienie przekształciło się w zapalenie oskrzeli. Leżę sobie cały czas w łóżeczku pod kołderką. Męczy mnie dalej gorączka i potworny suchy kaszel. Dostałam antybiotyk – może mi pomoże. Strasznie nie lubię chorować. Do tego zaraziłam mamusię i teraz obie jesteśmy chore…

Jestem chora :(

Posted 19/01/2012 By Pati

Dzisiaj cały dzień spędzę z mamusią w łóżeczku pod kołderką, bo jestem chora. Męczą mnie wymioty, dostałam wysokiej gorączki. I do tego doszedł strasznie męczący, suchy kaszel. Chyba złapałam jakiegoś wirusa.

Szkoda, bo znowu muszę zostać w domku i nie mogę pójść do przedszkola, żeby pobawić się z moimi koleżankami i kolegami. Mam nadzieję, że wyzdrowieję do poniedziałku.

Chory : chorych misia z obra?e? w ?�?ku w szpitalu

Melomanka

Posted 17/01/2012 By bartek

Ostatnio Tatuś pokazał mi do czego służą słuchawki. Nie odpuścił sobie i oczywiście zrobił mi zdjęcie Big Boss

Moje ulubione zdjęcie

Posted 15/01/2012 By Pati

To zdjęcie jest moim ulubionym. Nie muszę Wam argumentować dlaczego…

Moje ulubione

Neurologia Chorzów

Posted 13/01/2012 By Pati

W dniach 10.01-12.01 byłam w szpitalu, w Chorzowie na oddziale neurologii. Kolejny raz rodzice mieli nadzieję, że może tym razem uda się postawić diagnozę. Niestety – lekarze rozwiali te nadzieje. Prawdopodobnie już nigdy nie zostanę zdiagnozowana. Nikt nie potrafi rozpoznać mojej choroby.

Zrobiono mi kolejny rezonans magnetyczny, eeg, mnóstwo badań z krwi. Wyników jeszcze nie ma, ale podobno nie jest najgorzej. Jedynie mamusię zmartwiły moje wyniki z gazometrii. Nie wyszły najlepiej, ale musimy poczekać co dalej. Lekarze muszą wszystko skonsultować.

Trzymajcie za mnie mocno kciuki, żeby wszystko było w porządku…

Konkurs na Blog Roku 2011

Posted 06/01/2012 By bartek

 

Moi kochani, chciałabym BARDZO GORĄCO PODZIĘKOWAĆ za wszystkie wysłane na mój blog sms’y.

Niestety, nie udało mi się dostać do pierwszej „10” i przejść do następnego etapu. Niemniej jestem bardzo zadowolona z wyniku, ponieważ zajęłam 22 miejsce (na 726 zgłoszonych blogów).

Na pewno w przyszłym roku znowu spróbuję, i mam nadzieję, że będziecie ze mną.

Czasami mi się zdarzy…

Posted 05/01/2012 By bartek

Ostatnio często się zastanawiam co przyniesie nam ten rok. Na pewno pełno nadziei, już taka moja natura – wiem, że jakoś to będzie.

Jednak ostatnio jeżdżąc do pracy i słuchając o problemach z refundacjami leków, ciągłych podwyżkach, na chwilę ogarnia mnie zwątpienie. Nie jest łatwo żyć z chorym dzieckiem…

… ale jedno wiem, że musimy dać sobie radę. Mamy dla kogo żyć. Musimy iść do przodu i to ze zdwojoną siłą. Nie możemy pozwolić, by zwątpienie zagościło w głowie.

Często lubię patrzeć wieczorami na zdjęcia Igusi. Na nich tak normalnie wygląda. Jestem wtedy w innym świecie.

czasamiczasamiczasamiczasamiczasami

Często też, wtedy widzę inną rzeczywistość – rzeczywistość, w której idziemy razem z Igą na spacer. Ja jej wtedy pomagam poznawać świat i odpowiadam na tysiące niekończących się pytań. Wszystko chce wiedzieć, bez końca „dla czego”. Jestem cierpliwy – odpowiadam. Czasami się żali – ja ją wtedy pocieszam.  Czasami zdarzy jej się coś spsocić, chowa się wtedy skromniutka w pokoju jak wracam z pracy. Nie ma takiej rzeczy, której nie mógłbym jej wybaczyć.

Tulimy się wieczorami, a rano zawsze wcześnie  mnie budzi. Przylatuje wesoła i krzyczy: „Tato, czemu jeszcze śpisz”.

Tak bardzo bym chciał żyć w takim świecie. Nie raz zdarzy mi się spojrzeć z zazdrością na rodziców spacerujących ze zdrowymi dziećmi. Nigdy niczego nie zazdrościłem innym, ale w takich sytuacjach mi się to zdarza. Mam o to do siebie żal, że mogę tak myśleć. Czasami też widzę, jak rodzice nie doceniają szczęścia jakim jest zdrowe dziecko, jak często nie doceniają tego co mają. Ile oni oczekują od dzieci – jakie powinny być, i co robić, i kiedy. Jak   bardzo jestem na nich zły, że tak robią. Dzieci powinno się przyjmować takimi jakie są i ja tak właśnie robię. To jest wielki dar.

czasamiczasamiczasamiczasamiczasamiczasamiczasamiczasamiczasamiczasamiczasami

 … tak bardzo ją kocham.

 

Analytics Plugin created by Web Hosting