Miesiąc: Listopad 2012

Fotki z sanatorium

Oto co robię w sanatorium: Ćwiczę, inhaluję się i oklepuję: Mam magnetoterapię i  światłolecznictwo: Chodzę codziennie z mamusią i kolegami: Madzią, Oliwierem i Kacprem do Groty solnej. Przytulam się, bawię, chodzę na spacery i jestem szczęśliwa… Najbardziej w całym sanatorium podobają mi się ściany. Są przepiękne, kolorowe i zawsze opowiadają jakąś historię. Oczu od nich nie można oderwać. Przy okazji

Podziękowania za 1% 2011 rok.

Nareszcie Fundacja zakończyła księgować na subkontach środki z 1% podatku za 2011 rok. Z tego tytułu chciałabym z całego serca PODZIĘKOWAĆ WSZYSTKIM, KTÓRZY TEN 1% przekazali właśnie mnie. Bardzo żałuję, że nie mogę podziękować każdemu osobiście. Wszystkich wpłat miałam 337 sztuk :) Dzięki tym wpłatą znowu mogę spokojnie pojechać sobie do Neurona na 2-3 turnusy.

„Kubalonka” – pierwsze wrażenia

Sanatorium „Kubalonka” leży prawie na samym szczycie góry w Istebnej. Widok jest przepiękny, ale niestety na spacery możemy chodzić jedynie wokół ośrodka, bo wszędzie jest daleko i pod górę. Dobrze, że przez kilka dni tatuś jest z nami, więc autem są trochę większe możliwości. Jeżeli chodzi o sam ośrodek – to jest niestety nieprzystosowany do

„Kubalonka”

Jutro jadę z mamusią i tatusiem (zostanie z nami kilka dni huraaaa) do sanatorium „Kubalonka” w Istebnej. W sanatorium jeszcze nie byłam i jestem bardzo ciekawa jak tam będzie. Mam nadzieję, że będę miała trochę więcej luzu niż w „Neuronie”. No i jak pogoda dopisze pochodzę trochę po górach. No, może niezupełnie po górach, bo

Analytics Plugin created by Web Hosting