Małe Gacno 2015

Posted 03/02/2015 By Pati

2015 rok zaczęłam turnusem rehabilitacyjnym, tym samym – pierwszy turnus w Neuronie w tym roku mam zaliczony. Mama zaoszczędziła mi podróży pociągiem i mimo zimy odważyła się jechać samochodem. Poszło jej całkiem nieźle. Za każdym razem mamy lepszy czas, mama czuje się pewniej a ja jestem coraz bardziej grzeczna podczas jazdy, więc o pociągu mogę już chyba zapomnieć na dobre ha, ha. W ogóle tym razem dzięki syropkowi od Cioci Anety pół drogi mamie przespałam i dlatego pierwszy postój miałyśmy dopiero w Częstochowie.

Na turnusie tradycyjnie wybrałam ten sam zestaw: sala 2 godz., kynoterapia, terapia wzroku, terapia ręki, logopeda. Zajęcia były bardzo wyczerpujące, ale ponieważ towarzystwo miałam bardzo doborowe szybko regenerowałam siły. I wcale nie potrzebowałam dużo spać he, he. Mama musiała oczywiście kilka nocy zarwać. Dopiero Ciocia Aneta przyszła mamie z pomocą, za co bardzoooo dziękujemy.

Atrakcji na tym turnusie miałam sporo – było karaoke, dyskoteka z balem przebierańców, mnóstwo muzyki i ciastaaaaa, którego pochłaniałam nieograniczone jak na mnie ilości. Dzięki temu wróciłam z Gacna pół kilograma cięższa. Oczywiście zimą nie mogło zabraknąć lepienia bałwanów (chociaż miejsca ich ustawienia czasem były bardzo ciekawe he, he). Na dokładkę wróciłam do domu z dodatkowym zębem – dolna szóstka postanowiła umilić mi czas i wyrżnąć się właśnie na turnusie.

Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15Małe Gacno 15

   

1% podatku za 2015 rok

Posted 04/01/2015 By Pati

Tak jak w latach poprzednich, tak i w tym roku zbieram pieniążki z tytułu 1% podatku za 2015 rok.

Tylko dzięki Waszej pomocy i tak zebranym pieniążkom rodzice mogą zapewnić mi ciągłość rehabilitacji, której tak bardzo potrzebuję…

Jeżeli nie masz konkretnego celu na jaki przekazać swój 1% podatku – PROSZĘ, PRZEKAŻ GO MNIE. Bardzo go potrzebuję. Nawet najmniejsza kwota jest dla mnie bardzo ważna. 

  * Aby przekazać mi 1% podatku za 2015 rok należy wypełnić odpowiednie rubryki w PIT danymi:
  • Numer KRS: 0000037904

  • Informacje uzupełniające: (10226) WAWRZYNKIEWICZ IGA      

    (wpisujemy w rubryce „cel szczegółowy 1%) – obowiązkowo, aby pieniążki trafiły na moje konto w Fundacji
*
Poniżej także aktualna ulotka w formie plików jpeg oraz PDF. Do pobrania i wydrukowania :
   

Niespodzianka

Posted 20/12/2014 By Pati

Muszę się pochwalić niespodzianką jaka mnie wczoraj spotkała. Kurier przyniósł mi wczoraj tajemniczą paczkę, w której był prezent niespodzianka. W środku był mój przepiękny portret narysowany przez Panią Anetę z Łodzi. Mamusia z wrażenia i emocji się popłakała. Takiego prezentu się nie spodziewałyśmy.  Portret jest przepiękny i wisi u mnie w pokoiku na honorowym miejscu.

Pani Aneto – bardzooooo dziękuję za taką niespodziankę i pamięć o mnie.

Serdecznie pozdrawiam Jaśminkę :)

Portret

   

Sonda

Posted 17/12/2014 By Pati

Ponieważ miałam coraz większe problemy z połykaniem, a zarazem z jedzeniem mama postanowiła założyć mi sondę nosowo-żołądkową, aby mnie troszkę dokarmić. Niestety, bardzo mi się to nie podobało. cały czas próbowałam sobie ją wyjąć. Do tego sonda bardzo podrażniała mi nosek, strasznie kichałam i dostałam kataru. Oddychanie też miałam utrudnione. Jakby tego było mało doszedł jeszcze problem otwartego cały czas przełyku, przez który moja nadmierna ilość śliny ciągle spływała i mnie krztusiła. W obliczu tych wszystkich problemów nie było wyjścia i sondy po 6 dniach się pozbyłam. Niestety to rozwiązanie nie jest dla mnie.

Teraz mamy z mamą taki plan: zwiększyć ilość rehabilitacji, abym mniej odginała się do tyłu. Efektem będzie lepsze połykanie i oddychanie. Zwiększamy masaże buzi i dokarmiamy się łyżeczką na maksa. Muszę utyć, bo inaczej założą mi PEG-a.

Zmianie uległy u mnie również leki. Frisium mam odstawione, bo za bardzo po nim „odlatywałam”. Za radą koleżanek i akceptacji Pani neurolog włączony mam Baclofen 10 mg, witaminkę B6 oraz magnez. Ma mi to zmniejszyć napięcie mięśni, w tym krtani. Z niecierpliwością czekamy na pierwsze efekty.

   

Gastroenterologia Zabrze

Posted 29/11/2014 By Pati

W poniedziałek pojechałam z mamą do szpitala na oddział gastroenterologii w celu zdiagnozowania moich problemów z brzuszkiem. Zrobiono mi znowu serię badań: ekg, usg brzuszka, pasaż przewodu pokarmowego i inne. Jeżeli chodzi o budowę przewodu pokarmowego – wszystko jest prawidłowe, refluks również mi nie wrócił, a wszystkie moje problemy spowodowane są ogromną ilością powietrza, którą połykam. Niestety, nie da się tego zminimalizować. Muszę postarać się jak najczęściej zamykać buzię. Do tego lekarze podejrzewają u mnie nietolerancję fruktozy (badań niestety nie są w stanie mi zrobić, ponieważ trzeba kilkanaście sekund dmuchać). No i tu mamusia ma wielki problem – ze względu na moją wagę powinnam mieć dietę wysokokaloryczną, ze względu na fruktozę – dietę wyłączającą cukry, no i powinnam unikać produktów powodujących zaparcia i gazy. Diety teoretycznie wykluczają się wzajemnie. Mama umówiła się z Panią dietetyczką, może coś wymyślą.

Jednak ten tygodniowy pobyt w szpitalu minął mi w bardzo fajnej atmosferze. A to za sprawą nowych koleżanek, które poznałam – Oliwię, Aurelię i Nadię. Dziewczyny bardzo umilały mi czas, dużo się ze mną bawiły. Najbardziej podobało mi się jeżdżenie z Oliwią wózkiem, szczególnie w kółko ha, ha. Do tego 25 listopada był Międzynarodowy  Dzień Pluszowego Misia i wolontariusze z Fundacji „Mam marzenie” roznosili super maskotki. Dostałam fajną pluszową małpkę, do której mogłam się poprzytulać.

Gastro zabrzeGastro zabrzeGastro zabrzeGastro zabrze
   

Podziękowania za 1%

Posted 19/11/2014 By Pati

Fundacja skończyła księgować środki z tytułu 1% podatku za 2013 rok, więc czas na podsumowanie i podziękowanie. (Zaksięgowano 99,5% – zostały jeszcze niezidentyfikowane wpłaty. Jeżeli coś mi doksięgują niezwłocznie dopiszę :))

Chciałabym BARDZO GORĄCO PODZIĘKOWAĆ wszystkim tym, którzy swój 1% podatku przekazali mi, Iguni. Jestem Wam bardzo wdzięczna, że mój los nie jest Wam obojętny, że o mnie pamiętacie i co roku tak licznie mnie wspieracie.
Dziękuję także wszystkim, którzy pomagali mi pozyskiwać 1% podatku, a w szczególności wielkie podziękowania kieruję do całej Redakcji „Nowin Zabrzańskich”. Dziękuję za Waszą pomoc i wielkie serce.

Dzięki tym wpłatom mam zapewnioną na najbliższy rok ciągłość rehabilitacji w domu, a także kilka turnusów w moim ulubionym ośrodku w Małym Gacnie.

Wszystkich wpłat na koncie miałam 424.

   

Małe Gacno

Posted 19/10/2014 By Pati

Ponieważ turnusy w „Neuronie” w Małym Gacnie są już stałym elementem mojej rehabilitacji, już ich nie liczę.

Na kolejny turnus do Gacna wybrałyśmy się z mamą znowu same, ale tym razem nie pociągiem a SAMOCHODEMMMMMM. Mama w końcu się odważyła. Znaczy się, bać się jechać 500 km nie bała, ale miała obawy jak ja zniosę taką podróż siedząc sobie obok mamy i czy nie będę za bardzo jej przeszkadzać prowadzić.  Ale byłam bardzo dzielna. Całą drogę grzecznie siedziałam, troszkę ślina mi przeszkadzała i mamusia musiała cały czas mi wycierać buzię. Po drodze zrobiłyśmy sobie dwa dłuższe postoje na jedzenie, przebranie pampersika i wyprostowanie kości. Nawet szybko dojechałyśmy. Trasę też TomTom wybrał nam fajną, w ogóle nie wjeżdżałyśmy do dużych miast.

W samym „Neuronie” w zasadzie tak jak zawsze. Jedyną zmianą było to, że tym razem zrezygnowałam z konika na rzecz dodatkowej sali NDT. Pogoda trochę niewyraźna była i bałam się przeziębić. Niestety mój rehabilitant, Pan Radek był tylko tydzień i potem ćwiczyłam z Panią Anią i Panią Beatką. Pozostałe zajęcia miałam z Panem Tomkiem i psiakami, terapię rączki z Panią Mirką, terapię wzroku z Asią, no i oczywiście zajęcia z logopedą.

Oprócz ciężkiej pracy był też spacer w doborowym towarzystwie i trochę leniuchowania w wolnym czasie.

Małe Gacno 14Małe Gacno 14Małe Gacno 14Małe Gacno 14Małe Gacno 14Małe Gacno 14Małe Gacno 14Małe Gacno 14Małe Gacno 14
   

Turnus Ustroń

Posted 14/09/2014 By Pati

Dzisiaj przyjechałam z mamą do Ustronia, do hotelu Muflon, na turnus organizowany przez Regionalną Fundację Pomocy Niewidomym z Chorzowa. Jeszcze dokładnie nie wiem co mnie czeka, ale po powrocie na pewno zdam Wam relację z pobytu.

Turnus ten niestety nie był turnusem rehabilitacyjnym, bo rehabilitacji nie było wcale. Były to po prostu warsztaty. Do tego nie do końca przystosowane do moich potrzeb. Ale i tak wykorzystałyśmy z mamą ten czas najlepiej jak się dało. Trochę pozwiedzałyśmy sobie Ustroń i Wisłę. No i wreszcie troszkę sobie odpoczęłyśmy.

Turnus UstrońTurnus UstrońTurnus UstrońTurnus UstrońTurnus UstrońTurnus Ustroń
   

Wakacje na wsi :)

Posted 24/08/2014 By Pati

Po chrzcinach Miłosza zostałam z mamą, babcią i dziadkiem jeszcze tydzień na wsi. Pogoda jak zwykle płatała figle i było w kratkę – raz słoneczko, raz deszcz. Ale i tak słoneczne dni wykorzystałam do maksimum. Ponieważ mam bardzo dużo kuzynek i kuzynów wcale mi się nie nudziło.

Wakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsi
   

Chrzciny Miłoszka

Posted 18/08/2014 By Pati

17.08.2014 r. mój mały kuzynek Miłosz przyjmował Sakrament Chrztu Świętego. Moja mamusia jest jego matką chrzestną. To jej drugi chrześniak.

Chrzciny MiłoszaChrzciny MiłoszaChrzciny MiłoszaChrzciny Miłosza
   

Małe Gacno

Posted 10/08/2014 By Pati

I kolejny turnus w Gacnie. Niestety zaczął się bardzo pechowo. Już drugiego dnia dostałam jakiejś wysypki. W przychodni powiedziano, że to potówki. Niestety z dnia na dzień było coraz gorzej i mama się wystraszyła. Pojechałyśmy na ostry dyżur do szpitala do Tucholi. I niestety zostawili mnie na oddziale. Po porobieniu wszystkich niezbędnych badań okazało się, że prawdopodobnie mam uczulenie na azytromycynę. Dostałam leki przeciwalergiczne, wapno i witaminę C i mogłam wrócić do ośrodka.

Niestety tydzień przeleciał. Ale odbiłam sobie wszystko w drugim. Opisywać szczegółowo nie będę, bo jak wiecie w Gacnie mam zawsze ten sam zestaw ćwiczeń. Walczyłam dzielnie.

Pogoda też nam dopisała. Jedynie mama z aparatem dała plamę i mam tylko kilka zdjęć.

Gacno wakacje 2014Gacno wakacje 2014Gacno wakacje 2014
   

Studenckie praktyki w Himalajach

Posted 13/07/2014 By Pati

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o marzeniu pewnego studenta.

Kamil Białas bardzo chciał odbyć studenckie praktyki w Himalajach. Jako student filologii angielskiej, chciał odbyć praktykę zawodową współpracując przy tym z austriacką fundacją Schule macht schule, która wspiera pewną nepalską szkołę w Jharkot. Jest to miejsce, do którego dostać się jest stosunkowo ciężko. Jednak jeszcze ciężej prowadzi się w takim miejscu placówkę edukacyjną. Jest to jednak jedyne wyjście, by walczyć z analfabetyzmem wśród mieszkańców górskiej prowincji Mustangu. Po drugie, jego zamiarem było zaprezentowanie swojego pomysłu młodzieży szkolnej. Chodzi o to, żeby zmienić podejście i pogląd przyszłych studentów na konieczność odbywania praktyk. Podczas wyprawy zamierzał zrealizować amatorski dokument, który przybliżyłby pokrótce historię dzieci żyjących na dachu świata, opowiedziałby o ich marzeniach oraz o tym, jak wygląda typowy dzień w szkole. Szkole przecież niezwykłej bo położonej w cieniu ośmiotysięcznej Annapurny.

Jednak, aby udało się zrealizować to marzenie potrzebne były pieniążki. Kamil postanowił za pośrednictwem „Polak Potrafi” zebrać potrzebne fundusze. My z mamą również skromie (bo niestety ja także potrzebuję stale pieniążków) postanowiłyśmy wesprzeć Kamila.

Marzenie Kamila się spełniło, a ja w podziękowaniu dostałam piękny rysunek od dzieci z Nepalu oraz zestaw tamtejszych przypraw.

Warto mieć marzenia, bo jeśli bardzooo się chce, to one się spełniają!!!

Jeżeli chcecie poczytać więcej o wyprawie Kamila zapraszam: http://polakpotrafi.pl/projekt/studenckie-praktyki-w-himalajach lub http://tripbezendu.wordpress.com/author/tripbezendu/

Zdjęcia wrzucę później, bo się coś mamie program posypał :)

 

   

Zapalenie płuc

Posted 12/06/2014 By Pati

30 maja poszłam z mamą na kontrolną wizytę do pulmonologa. Myślałyśmy, że tak jak zawsze usłyszymy, że mam mnóstwo zalegań i tyle. Tym bardziej, że dzień wcześniej byłam u Pani hematolog, która robiła mi kilka badań z krwi, Crp i wszystko było ok. Niestety, Pan doktor zrobił mi najpierw USG klatki piersiowej, następnie wysłał mnie na RTG. No i pochodziłam sobie do przedszkola…

Okazało się, że mam śródmiąższowe zapalenie płuc.  Dostałam anybiotyk, inhalacje z Berodualu, oklepywanie i oczywiście siedzenie w domku. Po tygodniu, na kontroli nic się nie zmieniło. Dalej muszę zostać w domu z antybiotykiem.

Dzisiaj jedziemy z mamą jednak na konsultację do innej Pani doktor, bo mój stan po 2 tygodniach leczenia nic się nie zmienia. A mama woli być pewna, że wszystko jest ok i leczenie też mam włączone prawidłowe.

   

Małe Gacno 11

Posted 22/05/2014 By Pati

Już 11 raz pojechałam z mamą na turnus do „Neurona”. Standardowo podróżowałyśmy pociągiem, ale wracałyśmy już z tatusiem samochodem. Bo na tydzień tatusiowi udało się do nas dołączyć.

Niestety tym razem, mimo, że byłyśmy w maju nie trafiłyśmy z pogodą. Było bardzo brzydko, zimno, wietrznie i prawie cały czas padał deszcz. Spacerków tym razem nie było za wiele. Na szczęście spotkałam się z moją paczką, czyli Kingą, Asią, Zuzą, Dominiką i Bartkiem , więc czas wolny od zajęć bardzo szybko i przyjemnie leciał.

Jeżeli chodzi o moją rehabilitację miałam standardowy dla mnie zestaw: 1,5 godz. sali, terapia ręki, terapia wzroku, sala SI, kynoterapia, zajęcia z Panią logopedą. Tym razem, ze względu na mojego wyciętego niedawno migdałka i niepewne bioderka Pani doktor wykluczyła mi konika.  Ale w sumie i tak bym na dworze nie pojeździła, a w ujeżdżalni nie lubię. Za to mogłam pobawić się z alpakami. Jest to nowy rodzaj terapii – alpakoterapia.

Na razie zdjęcia, które robiła mama. Tatuś swoje dorzuci później :)

2014-05-222014-05-222014-05-222014-05-222014-05-222014-05-22
   

Trzeci migdałek

Posted 22/04/2014 By Pati

Po kilku miesiącach czekania wreszcie znalazło się dla mnie miejsce w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach na oddziale laryngologii. Jak się domyślacie celem wizyty było usunięcie przerośniętego trzeciego migdałka.

Do szpitala przyjęli mnie w poniedziałek, zrobili podstawowe badania krwi i badanie słuchu. Chociaż rodzice byli pewni, że słuch mam bardzo dobry. I to było na tyle w poniedziałek. A we wtorek mnie uśpili i ciachnęli tą kluchę w gardle. Wszystko poszło bardzo szybko i sprawnie. Po przewiezieniu na salę pospałam sobie jeszcze 3 godzinki. Potem byłam trochę śnięta, ale nawet bardzo nie płakałam. W środę było już całkiem dobrze, mogłam jeść, no i oczywiście loda musiałam obowiązkowo zaliczyć. Do domku wypisali mnie bardzo szybko, żebym nic nie złapała. Więc już w środę spałam we własnym łóżeczku.

Niestety, migdałka się pozbyłam, ale za to razem z mamą przywiozłyśmy pięknego rotawirusa. No i Święta miałyśmy całkowicie zepsute… Na smakołyki to tylko popatrzeć sobie mogłyśmy. Nasze śwqiąteczne smakołyki to gorzka herbatka i ryż. Byle tylko do turnusu się wykurować.

   

Analytics Plugin created by Web Hosting