Szpital :(

Bardzooo długo nie leżałam w żadnym szpitalu. Jak się rozchorowałam to mamusia dawała radę wykurować mnie w domku. Niestety, tym razem nazbierało się za dużo rzeczy i chcąc nie chcąc trafiłam na oddział ogólnopediatryczny naszego zabrzańskiego szpitala.

Myślałam, że szybko się ogarnę, ale po drodze złapałyśmy z mamą jakąś wstrętną szpitalną infekcję i w efekcie tego na oddziale spędziłyśmy dwa tygodnie!!! Do tego z powodu infekcji i antybiotykoterapii, którą mi wprowadzili nie udało się wykonać gastroskopii i wymiany Peg-a. W tym celu muszę znowu stawić się 26 października w szpitalu, tyle tylko, że na oddziale chirurgii i na 3 dni (mam nadzieję!). Potem wam napiszę jak było :)

.

Przeczytaj też

  • Zapalenie płuc

    30 maja poszłam z mamą na kontrolną wizytę do pulmonologa. Myślałyśmy, że tak jak zawsze usłyszymy, że mam mnóstwo zalegań i tyle. Tym bardziej, że dzień wcześniej byłam u Pani hematolog, która robiła mi kilka badań z krwi, Crp i wszystko było ok. Niestety, Pan doktor zrobił mi najpierw USG klatki piersiowej, następnie wysłał mnie…

  • Toksyna botulinowa

    W lipcu zeszłego roku byłam w Krakowie na ostrzyknięciu ślinianek toksyną botulinową. Było to podanie prywatne i płatne. Niestety brak jakiegokolwiek efektu :( Natomiast w lutym tego roku zostałam zakwalifikowana do badań w programie klinicznym. Teraz będę mieć podaną toksynę botulinową 4 razy co 3 m-ce (w tym jedno placebo). Dodatkowo raz w miesiącu będę…

  • Szpital Zabrze po raz kolejny

    I znowu nie było mnie w domku dwa tygodnie. Wylądowałam na oddziale ogólnopediatrycznym w Zabrzu z zapaleniem oskrzeli. A jak wiecie zawsze wtedy mam bardzo wysoką temperaturę, nie chcę jeść ani pić, więc bardzo szybko się odwadniam. Zrobiono mi przy okazji znowu troszkę badań kontrolnych, tj. eeg, rtg z kontrastem górnego odcinka przewodu pokarmowego, podano…

  • Instytut Matki i Dziecka – Warszawa

    W dniach 23.11.-01.12.2010 byłam z mamusią tym razem w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie na kolejnej diagnostyce. Znowu pokłuto moje malutkie żyłki, zrobiono mi masę kolejnych badań, rezonans, eeg,  i … … i znowu nic. Nie udało się postawić diagnozy.  Nikt nie wie co mi jest… .Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że mamusia i…

  • Pechowy koniec roku :(

    Ojjj, końcówka roku 2022 jest dla nas wyjątkowo ciężka. Ten rok daje nam popalić ze zdwojoną siłą. Po moim długim pobycie w szpitalu doszłam wreszcie do jako takiej formy, niestety na chwilę. Grasujące wszędzie wirusy i bakterie, mimo usilnych starań mamusi, aby mnie ochronić, niestety mnie znalazły. Najpierw rozchorował się tatuś, potem ja i poszło…