Mój pierwszy post…

Witam,

Nazywam się Igunia Wawrzynkiewicz i od dzisiaj będę prowadzić swojego bloga (oczywiście mamusia i tatuś będą mi pomagać hi, hi). Postaram się opisywać to co się u mnie wydarzyło, chwile ciekawe, wesołe, moje wzloty i upadki, moje przemyślenia i wiele, wiele innych. Pewnie nie będę robić wpisów codziennie, ale postaram się „informować” Was o istotniejszych wydarzeniach z mojego maleńkiego świata.

Oczywiście na moim blogu nie zabraknie zdjęć, głównie z moim udziałem.

Przeczytaj też

  • Domowa sesja zdjęciowa

    Rodzice muszą wyrobić mi dowód osobisty. Niby nic takiego, ale do dowodu potrzebne jest zdjęcie. I tu rodzice stanęli przed nie lada wyzwaniem. Ja bardzo lubię się fotografować, ale w pozycjach dla mnie wygodnych. Mamusia musiała się sporo nagimnastykować, aby mnie utrzymać w pozycji siedzącej i to tak, aby nie było widać ani mamy, ani jej rąk. Do…

  • WESOŁEGO ALLELUJA!

     W te piękne Święta, gdy Pan Zmartwychwstanie, życzę smacznych jajek na śniadanie, żółtego kurczaczka, białego zająca i oby te Święta trwały bez końca. Tęczowych pisanek, na stole pyszności. Życzę Wam zdrowia i radości, i dyngusa mokrutkiego, by Wam szczęście dopisało, by rodzinne były święta, by Wam nic nie brakowało. Niech to będzie czas uroczy, życzę…

  • Wakacje nad Balatonem

    Ten rok od początku nie należy do zbyt udanych. Cały czas męczyły mnie choróbska, pobyty w szpitalach, na turnusach i sanatoriach. Bardzo byłam już tym wszystkim zmęczona. Dlatego 22 czerwca wraz z rodzicami, Babcią Alą i Dziadkiem pojechałam na zasłużone wakacje na Węgry nad Balaton. Mieszkaliśmy w miejscowości Hévíz, 8 km od Balatonu. Sama podróż…

  • Zguba znaleziona :)

    Wczoraj zadzwonił do tatusia młody student z informacją, że wracając z uczelni znalazł portfel tatusia z dokumentami. Pieniążków oczywiście w nim nie było. KTOŚ uprzejmie zostawił tatusiowi w portfelu 1 grosz – chyba na szczęście. Najważniejsze jednak, że wszystkie dokumenty się znalazły i nie trzeba wyrabiać nowych :)