Tradycyjnie już, początek roku spędzam razem z mamą i całą moją grupą przyjaciół na turnusie rehabilitacyjnym w Wimedzie.
Tym razem jest to dla mnie i mamy bardzo ciężki turnus, bo niedawno odeszła moja kochana babunia 😭
I wcale ten turnus nie jest taki fajny jak wszystkie poprzednie. Nie ze względu na rehabilitantów, czy moich przyjaciół. Pracuję tak samo ciężko jak zawsze, ale humor już nie taki sam, bo bardzo przeżyłyśmy śmierć kochanej babci. Serce dalej boli… więc tym razem zdjęć nie wrzucam, bo kompletnie nie jestem w nastroju.