Wigilia i Boże Narodzenie

Okres Świąt Bożegonarodzenia lubię najbardziej. Przed świętami jest trochę ciężko, bo mama sprząta, piecze i gotuje a ja jej dzielnie we wszystkim pomagam. Ale później, jak już ubieramy choinkę, pakujemy prezenty i szykujemy kolację Wigilijną ten nastrój jest cudowny, niezastąpiony.

Wigilię spędzamy u mnie w domku. Oprócz rodziców jest ze mną wujek Marcin, babcia Ala, babcia Wera i dziadziuś Marian. Po pysznej wigilijnej kolacji jest czas na rozpakowywanie prezentów. Oczywiście ja mam zawsze najwięcejjjj hi, hi.

Kolejne dni Świąt również spędzamy rodzinnie, tyle tylko, że jeden dzień u jednej babci, drugi – u drugiej. Takie słodkie, rodzinne leniuchowanie z przepysznym jedzonkiem, kolędami i pachnącą choinką.

Przeczytaj też

  • Troszkę aktualności

    Witam moich wiernych fanów :) Ostatnio trochę zaniedbałam mojego bloga, a to dlatego, że ciągle jestem choraaaa. Wiecie jak to jest, jak człowiek jest chory, to nic mu się nie chce (a szczerze – to mamusia pomaga mi pisać, i przeze mnie nie bardzo miała na to pisanie czas) Po powrocie z turnusu pochodziłam troszkę…

  • Moje przedszkole

    Jak już wiecie od 1 września chodzę do przedszkola. Teraz prawie po miesiącu mogę Wam napisać więcej :) Moje przedszkole to „Centrum Edukacji i Rehabilitacji” przy ul. Wyciska 5 w Zabrzu. Do przedszkola rano jeżdżę busikiem. Bardzo lubię te dojazdy, szczególnie że jeżdżę z super fajnymi przystojniakami :) W mojej grupie przedszkolnej jest nas 11…

  • Urodzinki

    20 wrzesień to dla moich rodziców najpiękniejszy dzień w roku. A to dlatego, że to dzień moich urodzin – 9 urodzin. Swoje świętowanie zaczęłam razem z kolegami i koleżankami ze szkoły. Były balony, ciasto urodzinowe i super zabawa.    W domku czekała mnie kolejna niespodzianka. Było bajkowo. Rodzice ustroili cały pokój balonami, stół z kolorowym,…

  • Domowa sesja zdjęciowa

    Rodzice muszą wyrobić mi dowód osobisty. Niby nic takiego, ale do dowodu potrzebne jest zdjęcie. I tu rodzice stanęli przed nie lada wyzwaniem. Ja bardzo lubię się fotografować, ale w pozycjach dla mnie wygodnych. Mamusia musiała się sporo nagimnastykować, aby mnie utrzymać w pozycji siedzącej i to tak, aby nie było widać ani mamy, ani jej rąk. Do…