Reimplantacja Peg-a

Jak wiecie od 2018 roku mam założonego Peg-a. I niestety przez te kilka lat funkcjonowania zrobiła mi się wokół niego przepuklina, rozszedł się mięsień, a sam Peg obniżył się prawie o 1 cm. W związku z tym, Pani Doktor Wysocka podjęła decyzję, że muszę położyć się na oddział chirurgii dzieci w celu reimplantacji.

Zgłosiłam się więc 2 marca z mamą na oddział. 3 marca pojechałam na salę operacyjną. Nie było mnie 1,5 godzinki, podczas której Dr hab. n. med. Wojciech Korlacki wyciął mi zrost, odkleił żołądek od mięśnia, przeniósł pega w pierwotne miejsce, zszył żołądek, mięsień i dziurę, która została po obniżeniu pega. Zniosłam to dzielnie. Następnego dnia wróciłam do domku.

Niestety z zaleceniem, aby tylko i wyłącznie leżeć na plecach, bezwzględnie bez siadania, zginania brzuszka, żadnej rehabilitacji minimum przez 3 tyg., bez chodzenia do ośrodka :(

Hmmm, jakoś dam radę, ale strasznie nam się z mamą nudzi. Szczególnie, że taka piękna pogoda się robi. We wtorek muszę podjechać na oddział na kontrolę, to się choć na chwilkę przewietrzę.

Przeczytaj też

  • Rabka Zdrój

    W tym roku pobytów w szpitalach trochę mi się nazbierało niestety. Do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce też musiałam pojechać, aby sprawdzić jak się mają moje płuca i oskrzela męczone ciągłymi zapaleniami. Naszczęście wyniki bronchoskopii i gastroskopii są w porządku. Czekam jedynie na wynik wymazu mojej nieustającej cieknącej ślinki. Rodzice dodatkowo zostali doszkoleni…

  • Kilogramy w górę

    Jak wiecie jestem bardzo chudziutka. Zazwyczaj ważyłam w granicach 11 kg, i za nic w świecie nie mogłam przekroczyć 12. Na ostatnim turnusie w Neuronie było wyjątkowo dużo okazji do świętowania, a jak świętować to tortem i pysznym ciastem. A ja jestem ciasteczkowa dziewczyna, więc po dwóch tygodniach prawie codziennego objadania się moja waga podskoczyła…

  • Gastrologia

    W dniach 14-17.06.2011 musiałam odbyć planową wizytę w szpitalu na oddziale gastroenterologii. Na szczęście szpital jest w Zabrzu. Wizyta co prawda w celach kontrolnych, ale jak to w szpitalach bywa – wcale przyjemnie nie było. Znowu pokłuli moje malutkie żyłki, 24 godziny musiałam chodzić z rurką z PH-metrii i pić ten obrzydliwy kontrast przed rentgenem….

  • Trzeci migdałek

    Po kilku miesiącach czekania wreszcie znalazło się dla mnie miejsce w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach na oddziale laryngologii. Jak się domyślacie celem wizyty było usunięcie przerośniętego trzeciego migdałka. Do szpitala przyjęli mnie w poniedziałek, zrobili podstawowe badania krwi i badanie słuchu. Chociaż rodzice byli pewni, że słuch mam bardzo dobry. I to było…