Rabka Zdrój

W tym roku pobytów w szpitalach trochę mi się nazbierało niestety. Do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce też musiałam pojechać, aby sprawdzić jak się mają moje płuca i oskrzela męczone ciągłymi zapaleniami. Naszczęście wyniki bronchoskopii i gastroskopii są w porządku. Czekam jedynie na wynik wymazu mojej nieustającej cieknącej ślinki. Rodzice dodatkowo zostali doszkoleni w drenażu i ćwiczeniach oddechowych.

Mimo, iż byłam w szpitalu, był to jeden z bardziej udanych pobytów. A to dlatego, że oprócz mamy był ze mną tatuś. Uciekał tylko na noc hi, hi. Po za tym, po godzinie 14:30 mogłam wychodzić na spacer. Pogoda bardzo dopisała, więc pospacerowałam trochę po przepięknym parku zdrojowym. Do tego jedzenie w Instytucie było wręcz pyszneee (pierwszy raz w szpitalu takie jedzenie spotkałam), miałam super koleżanki na sali i rodzice rozpieszczali mnie jak mogli. Dzięki temu nie odczułam tak bardzo kolejnego szpitalnego pobytu.

Mam nadzieję, że teraz trochę odpocznę od szpitali…

Przeczytaj też

  • Chirurgia i peg

    Zaraz po turnusie, w poniedziałek stawiłam się na oddziale chirurgii wad rozwojowych naszego zabrzańskiego szpitala. Z wieloma obawami rodzice zdecydowali założyć mi Peg-a. Jednak po rozmowie z lekarzami, a przede wszystkim po decydującej rozmowie z Ordynatorem – dr. Korlackim i rozważeniu wszystkich „za” i „przeciw” wróciłam do domku następnego dnia bez peg-a. Pan Doktor (w…

  • Toksyna botulinowa

    W lipcu zeszłego roku byłam w Krakowie na ostrzyknięciu ślinianek toksyną botulinową. Było to podanie prywatne i płatne. Niestety brak jakiegokolwiek efektu :( Natomiast w lutym tego roku zostałam zakwalifikowana do badań w programie klinicznym. Teraz będę mieć podaną toksynę botulinową 4 razy co 3 m-ce (w tym jedno placebo). Dodatkowo raz w miesiącu będę…

  • Sonda

    Ponieważ miałam coraz większe problemy z połykaniem, a zarazem z jedzeniem mama postanowiła założyć mi sondę nosowo-żołądkową, aby mnie troszkę dokarmić. Niestety, bardzo mi się to nie podobało. cały czas próbowałam sobie ją wyjąć. Do tego sonda bardzo podrażniała mi nosek, strasznie kichałam i dostałam kataru. Oddychanie też miałam utrudnione. Jakby tego było mało doszedł jeszcze problem…

  • Mój ulubiony oddział 😁

    20 czerwca po raz 4 przyjechałam z mamą do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce-Zdroju na mój ulubiony, szpitalny oddział Intensywnej Terapii Dzieci w celu dalszej kontroli mojej rurki tracheostomijnej. Doktorzy zrobili mi komplet badań, ocenili rurkę, stary otwór, zrobili bronchoskopię i tym razem wszystko było w porządku. Nie jest idealnie, bo ja jestem…

  • Jestem chora :(

    Dzisiaj cały dzień spędzę z mamusią w łóżeczku pod kołderką, bo jestem chora. Męczą mnie wymioty, dostałam wysokiej gorączki. I do tego doszedł strasznie męczący, suchy kaszel. Chyba złapałam jakiegoś wirusa. Szkoda, bo znowu muszę zostać w domku i nie mogę pójść do przedszkola, żeby pobawić się z moimi koleżankami i kolegami. Mam nadzieję, że…

  • Już w domku

    Nareszcie wróciłyśmy z mamusią do domku. Prawie dwa miesiące trzymali mnie w tym szpitalu, porobili mi mnóstwo badań, a i tak nic nie znaleźli. Na szczęście zatrzymali mi te okropne napady. Teraz muszę cały czas brać lek o nazwie Sabril. Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie ok. No i oczywiście musiałam odwiedzić babcię i…