Ręka w Gipsie :)

Nie wiem kiedy, nie wiem jak i gdzie, ale w sobotę rano, w moje urodzinki wstałam ze spuchniętą rączką :( Nie płakałam nic, więc mama myślała, że to tylko stłuczenie. W ruch poszły maści przeciwbólowe i altacet. Niestety, w poniedziałek nadal palce były opuchnięte i sine, więc pojechałyśmy do szpitala na prześwietlenie. I na rtg wyszło, że mam złamany palec. Decyzja lekarza – gips na dwa tygodnie.

Ale spoko, ja wytrzymała dziewczyna jestem, więc dałam radę. Do tego mamusia zadbała o to, aby mój gipsik nie był nudny, więc codziennie miałam inny kolor :)

Po dwóch tygodniach gips zdjęty, jeszcze trochę opuchlizna się trzyma, ale lekarz powiedział, że będzie jeszcze długo schodzić. Przy okazji tego złamania dostałam skierowanie do szpitala na odział, żeby zbadać czy nie mam dziecięcej osteoporozy, bo podobno moje kostki są słabe.

Przeczytaj też

  • Instytut w Rabce po raz 3

    Od 7 lutego jestem razem z mamą kolejny raz na oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla dzieci w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce-Zdroju Jestem już po operacji przeniesienia tracheostomii w inne, wyższe miejsce. Teraz jeszcze musimy dopasować rureczkę do mojej długiej, żyrafiej szyi i zwężonej, zapadającej się tchawicy (co jest nie lada wyzwaniem…

  • Zapalenie płuc

    30 maja poszłam z mamą na kontrolną wizytę do pulmonologa. Myślałyśmy, że tak jak zawsze usłyszymy, że mam mnóstwo zalegań i tyle. Tym bardziej, że dzień wcześniej byłam u Pani hematolog, która robiła mi kilka badań z krwi, Crp i wszystko było ok. Niestety, Pan doktor zrobił mi najpierw USG klatki piersiowej, następnie wysłał mnie…

  • Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce Zdroju

    Kochani, jak wiecie moje problemy oddechowe trwają od lat. Do jakiegoś czasu radziłam sobie całkiem nieźle, ale od stycznia mój stan zaczął się drastycznie pogarszać. Nie mogłam swobodnie oddychać, łapałam powietrze jak ryba, mama w nocy nie spała, bo bała się, że się uduszę. Dlatego zaczęła intensywnie szukać pomocy. Po wielu wizytach u różnych specjalistów…

  • Chirurgia i peg

    Zaraz po turnusie, w poniedziałek stawiłam się na oddziale chirurgii wad rozwojowych naszego zabrzańskiego szpitala. Z wieloma obawami rodzice zdecydowali założyć mi Peg-a. Jednak po rozmowie z lekarzami, a przede wszystkim po decydującej rozmowie z Ordynatorem – dr. Korlackim i rozważeniu wszystkich „za” i „przeciw” wróciłam do domku następnego dnia bez peg-a. Pan Doktor (w…

  • Instytut Matki i Dziecka – Warszawa

    W dniach 23.11.-01.12.2010 byłam z mamusią tym razem w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie na kolejnej diagnostyce. Znowu pokłuto moje malutkie żyłki, zrobiono mi masę kolejnych badań, rezonans, eeg,  i … … i znowu nic. Nie udało się postawić diagnozy.  Nikt nie wie co mi jest… .Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że mamusia i…

  • Coraz trudniej

    Niestety życie nam nie słodzi i zamiast być choć odrobinę normalnie okazuje się, że jest coraz gorzej. Igusia ma coraz mniej zajęć rehabilitacyjnych. Większość dobrych rehabilitantów poodchodziła do prywatnych zakładów. Teraz za każdą godzinę rehabilitacji będziemy musieli płacić. Do tego, dowiedzieliśmy się, że są badania które mogą wyjaśnić co tak naprawdę jest naszej córci, na…