-
Moje Święta Bożego Narodzenia
Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia spędziłam w rodzinnym gronie. Kolacja Wigilijna oczywiście była u nas w domku, a przepyszne potrawy na tę kolację…
-
Instytut Matki i Dziecka – Warszawa
W dniach 23.11.-01.12.2010 byłam z mamusią tym razem w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie na kolejnej diagnostyce. Znowu pokłuto moje malutkie żyłki,…
-
Na temat szczepionek …
Po przeczytaniu musiałem zweryfikować swój światopogląd na temat medycyny. List pani prof dr Marii Doroty Majewskiej w sprawie śmiertelnych szczepionek obowiązkowych w…
-

Parę zdjęć z mojego życia
Czasem bywa różnie, czesanie włosków nie jest tym co lubię najbardziej… Jednak większość czasu jestem pogodna, pomimo moich problemów … no i…
-

Wieczorna toaleta
Bardzo lubię się kąpać. Ogólnie bardzo lubię wodę, a zajęcia na basenie to moje jedyne zajęcia rehabilitacyjne, na których prawie wcale nie…
-

Dzisiaj miałam gości
Dzisiaj znowu przyjechali do mnie goście. Bardzo dobrze czuję się z Ciocią… Cieszę się, że tak często mnie odwiedzają. Kiedyś w koncu ja…
-
Pomoc dla chorej Kasi
Dnia 2.12.2010 Kasia pomimo dzielnej walki z chorobą opuściła nasz świat. Mam nadzieję, że jest teraz szczęśliwa. Naprawdę nie wiem co mam…
-

Mielno – turnus rehabilitacyjny
W dniach 03.-16.10.2010 byłam z mamusią w Mielnie na turnusie rehabilitacyjnym organizowanym przez Międzynarodowy Instytut dr Swietłany Masgutowej. „Męczyli” nas przez 7…
-
Wyjazd na turnus dr Masgutowej
Moja Córcia wyjeżdża w niedzielę na turnus organizowany przez Międzynarodowy Instytut dr Swietłany Masgutowej. Mam nadzieję, że to coś pomoże… Już o…
-

Powrót z Buska…
Igusia była na turnusie rehabilitacyjnym i jednocześnie u rodziny w Busku-Zdroju. Jak się cieszę, że wróciła. Wszystko w domu przygotowane na jej powrót……
-

Busko – z mamą u rodziny i na turnusie rehabilitacyjnym
Dobrze jest połączyć rehabilitację z wizytą u rodzinki, bo moja rodzinka też mieszka w Busku-Zdroju. Dzięki temu nie musimy z mamusią siedzieć…
-

Igusia jest w Busku
Już prawie miesiąc czasu bez mojego kwiatuszka. Dalej jest w Busku-Zdroju. Ponad miesiąc bez mojej marudy kochanej. Nawet człowiek sobie nie wyobraża…