Nowa fryzura

Moja fryzuraMoja fryzura

Jeszcze do soboty miałam piękne, długie, grube i kręcone włoski, które mamusia zaplatała mi codziennie w piękne francuzy, dwa warkoczyki itp. Niestety mimo tego robiły mi się straszne kołtuny, których nie cierpiałam rozczesywać. Strasznie wtedy płakałam.

Dlatego razem z mamusią podjęłyśmy decyzję o zmianie fryzury. I tak w sobotę przyjechała do mnie fryzjerka, Pani Agnieszka. Musiała się  sporo namęczyć, aby pomimo mojej ruchliwości wyczarować mi taką piękną fryzurkę. Teraz mam w miarę krótkie, łatwe do ułożenia włoski. Mama nadal może mi robić kitki, mini warkoczyki lub po prostu może mi wpiąć spineczkę i po kłopocie. Mam nadzieję, że teraz moje włoski będą się mniej plątać. No i rano mogę sobie dłużej pospać, hi, hi.

4 komentarze

  1. Comment by WaAaFeL:

    Osobiście preferuję długie włosy ale Iguni do twarzy w nowym fryzie ;]
    1 fotka ze ścinania jak dla mnie the best!!!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Zwykły WaAaFeL ;]

  2. Comment by Kinga Paruzel (@KingaParuzel):

    Świetnie:) wygląda slicznie:) ale chyba nie była zadowolona:) widać to na jednym zdjęciu:) jak jest teraz? akceptuje swój „new look”?

  3. Comment by Longina:

    Wiem po sobie jaka to katorga czesać długie włosy jeszcze wtedy gdy się plączą. Dlatego też sama ściełam włosy na takie do ramion (miałam za pas).
    Igunia na prawdę pięknie się prezentuje w nowej fryzurce. buziaki :*

  4. Comment by Pati:

    Rzeczywiście ścinanie nie należało do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych, głównie ze względu na pozycję w jakiej się to odbywało :)
    Teraz myślę, że nowa fryzura odpowiada jej w 100%, bo po pierwsze rozczesywanie mini kołtunka z tyłu zajmuje kilka sekund, a po drugie rano można pospać dobre 15 minut dłużej :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Analytics Plugin created by Web Hosting