Wimed po raz 3 :)

Już po raz trzeci pojechałam z mamą na turnus rehabilitacyjny do ośrodka Wimed w Skępe. Razem ze mną była moja grupa przyjaciół. Ten ośrodek bardzo przypadł nam do gustu. Rehabilitacja jest na bardzo wysokim poziomie, Rehabilitanci rewelacyjni, z ogromną wiedzą, ciepli, z super podejściem. Do tego panująca rodzinna atmosfera i jedzenie przepyszneeee, domowe i urozmaicone.

Grafik miałam bardzo napięty, codziennie po 5,5 – 6 godzin zajęć. Między innymi kinezyterapię, terapię ręki, terapię stopy, masaż, terapię czaszkowo-krzyżową, dogoterapię, logopedę, kinezyterapię korekcyjną, integrację sensoryczną.

Na każdym turnusie oprócz bardzo ciężkiej pracy mam czas na chwilę odpoczynku, relaksu i spotkanie z przyjaciółmi :) Swoją drogą mamusia musi następnym razem zabrać lepszy aparat, bo połowa zdjęć jest fatalnej jakości i nie nadaje się na stronkę he, he.

Czas na turnusie bardzo szybko leci i w końcu nadchodzi czas zakończenia ćwiczeń i powrotu do domku, do tatusia, który pracuje i nie może być razem z nami na turnusie :(

W domku kilka dni odpoczynku po intensywnych ćwiczeniach, regeneracja i powrót do szkoły.

Przeczytaj też

  • Turnus Wimed

    Jak wiecie, od jakiegoś czasu testujemy z mamusią nowe ośrodki rehabilitacyjne. Tym razem w dniach 20.07 – 03.08.2019 pojechałam z mamą i całą grupą przyjaciół na turnus do nowego ośrodka Wimed w Skępe. Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Ośrodek duży, przestronny, pokoje spore, przytulne, z łazienkami. Budynek piętrowy, ale z windą. Stołówka bardzo duża, jedzonko przepyszne…

  • Neuron po raz 19

    No i pierwszy turnus w 2016 roku za mną. Pozostaję jednak wierna Neuronowi. Tam czuję się jak w domu. Zestaw ćwiczeń mam już stały. Rehabilitanci też doskonale znają mnie i moje możliwości. No i przede wszystkim moi przyjaciele, którzy ze mną są na turnusie sprawiają, że nigdzie indziej nie ma takiej atmosfery. Bardzo Wam dziękuję…

  • Neuron zimowo

    Rok 2018 zaczęłam bardzo intensywnie. W dniach 13.01. – 27.01.2018 pojechałam na turnus rehabilitacyjny do Neurona. Ponieważ duża ze mnie dziewczynka, mama tym razem powiększyła mój pakiet rehabilitacji do 5,5 godziny dziennie. Miałam więc: 1,5 godziny sali NDT 0,5 godziny ćwiczeń Vojtą 0,5 godziny Kynoterapii 0,5 godziny Terapii Ręki 0,5 godziny Terapii Wzroku 0,5 godziny…

  • Kubalonka pobyt nr 2

    Jak wiecie, po powrocie z Rabki pojechałam z mamusią na turnus rehabilitacji pulmonologicznej do ośrodka „Kubalonka” w Istebnej. Tym razem jechałyśmy z mamusią same samochodem, bo mamy tylko 100 km i taką trasę byłam w stanie grzecznie wysiedzieć. Na tym turnusie głównie miałam rehabilitację pulmonologiczną, czyli inhalacje, drenaż oskrzelowy, naświetlanie światłem spolaryzowanym na odporność, pole…

  • Turnus Małe Gacno 2012

    Od soboty jestem w Małym Gacnie na kolejnym turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku „Neuron”. Tym razem ze mną jest i mamusia, i tatuś. Więc przyjechaliśmy samochodem. Droga, mimo że długa nawet szybko zleciała. Jechaliśmy tylko 7 godzin. Oczywiście spać mi się nie chciało. Padłam dopiero wieczorem. Niedziela była dniem jeszcze leniuchowania i przystosowania się do nowych…

  • Małe Gacno 11

    Już 11 raz pojechałam z mamą na turnus do „Neurona”. Standardowo podróżowałyśmy pociągiem, ale wracałyśmy już z tatusiem samochodem. Bo na tydzień tatusiowi udało się do nas dołączyć. Niestety tym razem, mimo, że byłyśmy w maju nie trafiłyśmy z pogodą. Było bardzo brzydko, zimno, wietrznie i prawie cały czas padał deszcz. Spacerków tym razem nie…