Uncategorized Archive

Turnus Ustroń

Posted 14/09/2014 By Pati

Dzisiaj przyjechałam z mamą do Ustronia, do hotelu Muflon, na turnus organizowany przez Regionalną Fundację Pomocy Niewidomym z Chorzowa. Jeszcze dokładnie nie wiem co mnie czeka, ale po powrocie na pewno zdam Wam relację z pobytu.

Turnus ten niestety nie był turnusem rehabilitacyjnym, bo rehabilitacji nie było wcale. Były to po prostu warsztaty. Do tego nie do końca przystosowane do moich potrzeb. Ale i tak wykorzystałyśmy z mamą ten czas najlepiej jak się dało. Trochę pozwiedzałyśmy sobie Ustroń i Wisłę. No i wreszcie troszkę sobie odpoczęłyśmy.

Turnus UstrońTurnus UstrońTurnus UstrońTurnus UstrońTurnus UstrońTurnus Ustroń

Wakacje na wsi :)

Posted 24/08/2014 By Pati

Po chrzcinach Miłosza zostałam z mamą, babcią i dziadkiem jeszcze tydzień na wsi. Pogoda jak zwykle płatała figle i było w kratkę – raz słoneczko, raz deszcz. Ale i tak słoneczne dni wykorzystałam do maksimum. Ponieważ mam bardzo dużo kuzynek i kuzynów wcale mi się nie nudziło.

Wakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsiWakacje na wsi

Chrzciny Miłoszka

Posted 18/08/2014 By Pati

17.08.2014 r. mój mały kuzynek Miłosz przyjmował Sakrament Chrztu Świętego. Moja mamusia jest jego matką chrzestną. To jej drugi chrześniak.

Chrzciny MiłoszaChrzciny MiłoszaChrzciny MiłoszaChrzciny Miłosza

Małe Gacno

Posted 10/08/2014 By Pati

I kolejny turnus w Gacnie. Niestety zaczął się bardzo pechowo. Już drugiego dnia dostałam jakiejś wysypki. W przychodni powiedziano, że to potówki. Niestety z dnia na dzień było coraz gorzej i mama się wystraszyła. Pojechałyśmy na ostry dyżur do szpitala do Tucholi. I niestety zostawili mnie na oddziale. Po porobieniu wszystkich niezbędnych badań okazało się, że prawdopodobnie mam uczulenie na azytromycynę. Dostałam leki przeciwalergiczne, wapno i witaminę C i mogłam wrócić do ośrodka.

Niestety tydzień przeleciał. Ale odbiłam sobie wszystko w drugim. Opisywać szczegółowo nie będę, bo jak wiecie w Gacnie mam zawsze ten sam zestaw ćwiczeń. Walczyłam dzielnie.

Pogoda też nam dopisała. Jedynie mama z aparatem dała plamę i mam tylko kilka zdjęć.

Gacno wakacje 2014Gacno wakacje 2014Gacno wakacje 2014

Studenckie praktyki w Himalajach

Posted 13/07/2014 By Pati

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o marzeniu pewnego studenta.

Kamil Białas bardzo chciał odbyć studenckie praktyki w Himalajach. Jako student filologii angielskiej, chciał odbyć praktykę zawodową współpracując przy tym z austriacką fundacją Schule macht schule, która wspiera pewną nepalską szkołę w Jharkot. Jest to miejsce, do którego dostać się jest stosunkowo ciężko. Jednak jeszcze ciężej prowadzi się w takim miejscu placówkę edukacyjną. Jest to jednak jedyne wyjście, by walczyć z analfabetyzmem wśród mieszkańców górskiej prowincji Mustangu. Po drugie, jego zamiarem było zaprezentowanie swojego pomysłu młodzieży szkolnej. Chodzi o to, żeby zmienić podejście i pogląd przyszłych studentów na konieczność odbywania praktyk. Podczas wyprawy zamierzał zrealizować amatorski dokument, który przybliżyłby pokrótce historię dzieci żyjących na dachu świata, opowiedziałby o ich marzeniach oraz o tym, jak wygląda typowy dzień w szkole. Szkole przecież niezwykłej bo położonej w cieniu ośmiotysięcznej Annapurny.

Jednak, aby udało się zrealizować to marzenie potrzebne były pieniążki. Kamil postanowił za pośrednictwem „Polak Potrafi” zebrać potrzebne fundusze. My z mamą również skromie (bo niestety ja także potrzebuję stale pieniążków) postanowiłyśmy wesprzeć Kamila.

Marzenie Kamila się spełniło, a ja w podziękowaniu dostałam piękny rysunek od dzieci z Nepalu oraz zestaw tamtejszych przypraw.

Warto mieć marzenia, bo jeśli bardzooo się chce, to one się spełniają!!!

Jeżeli chcecie poczytać więcej o wyprawie Kamila zapraszam: http://polakpotrafi.pl/projekt/studenckie-praktyki-w-himalajach lub http://tripbezendu.wordpress.com/author/tripbezendu/

Zdjęcia wrzucę później, bo się coś mamie program posypał :)

 

Zapalenie płuc

Posted 12/06/2014 By Pati

30 maja poszłam z mamą na kontrolną wizytę do pulmonologa. Myślałyśmy, że tak jak zawsze usłyszymy, że mam mnóstwo zalegań i tyle. Tym bardziej, że dzień wcześniej byłam u Pani hematolog, która robiła mi kilka badań z krwi, Crp i wszystko było ok. Niestety, Pan doktor zrobił mi najpierw USG klatki piersiowej, następnie wysłał mnie na RTG. No i pochodziłam sobie do przedszkola…

Okazało się, że mam śródmiąższowe zapalenie płuc.  Dostałam anybiotyk, inhalacje z Berodualu, oklepywanie i oczywiście siedzenie w domku. Po tygodniu, na kontroli nic się nie zmieniło. Dalej muszę zostać w domu z antybiotykiem.

Dzisiaj jedziemy z mamą jednak na konsultację do innej Pani doktor, bo mój stan po 2 tygodniach leczenia nic się nie zmienia. A mama woli być pewna, że wszystko jest ok i leczenie też mam włączone prawidłowe.

Małe Gacno 11

Posted 22/05/2014 By Pati

Już 11 raz pojechałam z mamą na turnus do „Neurona”. Standardowo podróżowałyśmy pociągiem, ale wracałyśmy już z tatusiem samochodem. Bo na tydzień tatusiowi udało się do nas dołączyć.

Niestety tym razem, mimo, że byłyśmy w maju nie trafiłyśmy z pogodą. Było bardzo brzydko, zimno, wietrznie i prawie cały czas padał deszcz. Spacerków tym razem nie było za wiele. Na szczęście spotkałam się z moją paczką, czyli Kingą, Asią, Zuzą, Dominiką i Bartkiem , więc czas wolny od zajęć bardzo szybko i przyjemnie leciał.

Jeżeli chodzi o moją rehabilitację miałam standardowy dla mnie zestaw: 1,5 godz. sali, terapia ręki, terapia wzroku, sala SI, kynoterapia, zajęcia z Panią logopedą. Tym razem, ze względu na mojego wyciętego niedawno migdałka i niepewne bioderka Pani doktor wykluczyła mi konika.  Ale w sumie i tak bym na dworze nie pojeździła, a w ujeżdżalni nie lubię. Za to mogłam pobawić się z alpakami. Jest to nowy rodzaj terapii – alpakoterapia.

Na razie zdjęcia, które robiła mama. Tatuś swoje dorzuci później :)

2014-05-222014-05-222014-05-222014-05-222014-05-222014-05-22

Trzeci migdałek

Posted 22/04/2014 By Pati

Po kilku miesiącach czekania wreszcie znalazło się dla mnie miejsce w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach na oddziale laryngologii. Jak się domyślacie celem wizyty było usunięcie przerośniętego trzeciego migdałka.

Do szpitala przyjęli mnie w poniedziałek, zrobili podstawowe badania krwi i badanie słuchu. Chociaż rodzice byli pewni, że słuch mam bardzo dobry. I to było na tyle w poniedziałek. A we wtorek mnie uśpili i ciachnęli tą kluchę w gardle. Wszystko poszło bardzo szybko i sprawnie. Po przewiezieniu na salę pospałam sobie jeszcze 3 godzinki. Potem byłam trochę śnięta, ale nawet bardzo nie płakałam. W środę było już całkiem dobrze, mogłam jeść, no i oczywiście loda musiałam obowiązkowo zaliczyć. Do domku wypisali mnie bardzo szybko, żebym nic nie złapała. Więc już w środę spałam we własnym łóżeczku.

Niestety, migdałka się pozbyłam, ale za to razem z mamą przywiozłyśmy pięknego rotawirusa. No i Święta miałyśmy całkowicie zepsute… Na smakołyki to tylko popatrzeć sobie mogłyśmy. Nasze śwqiąteczne smakołyki to gorzka herbatka i ryż. Byle tylko do turnusu się wykurować.

Familiada

Posted 18/02/2014 By Pati

Jak już wiecie, redakcja „Nowin Zabrzańskich” wystartowała dla mnie w „Familiadzie”. Ja z mamusią również dostałyśmy zaproszenie na widownię w trakcie nagrywania programu. Niestety tatuś nie mógł z nami pojechać do Warszawy, bo musiał pracować.

Tak więc cała przygoda zaczęła się w grudniu,  na dworcu w Zabrzu, bo do Warszawy jechaliśmy pociągiem. Jak wiecie jest to mój ulubiony środek transportu, więc droga minęła mi bardzo szybko i przyjemnie. Szczególnie w tak doborowym towarzystwie. W „Familiadzie” wystartowali: Kasia Kops, Marzena Piechowicz – Gruda,  Kasia Włodarczyk, Ania Mrowiec i Wojtek Cydzik.

FamiliadaFamiliadaFamiliada

*
Potem była mała przeprawa autobusem do studia przy ulicy Inżynierskiej 4.
No i wreszcie samo studio. Trochę byłam zaskoczona rozmiarami studia. W TV wygląda na dużżżooo większe. Bardzo podobała mi się za to garderoba i stanowiska do robienia make-up ha, ha.
Samo nagranie trwało i trwało. 20 minutowy odcinek nagrywaliśmy chyba ze dwie godziny. W ogóle było bardzo chłodno, bo klima leciała na maksa.
Niestety mojej grupie nie udało się wejść do Finału. Wygrali dla mnie 747 złotych, ale wrażenia i przygoda jakie mi zafundowali są bezcenne.
Trochę po tej wyprawie byłam przeziębiona, ale było warto. Dziękuję Wam Kochani za przygodę.
*
FamiliadaFamiliadaFamiliadaFamiliadaFamiliadaFamiliada
*
Jakość zdjęć trochę kiepska, ale mama wzięła kieszonkowy aparat, do tego światło też nie za bardzo no i ja na rękach. Więc ciężko w takich warunkach zrobić ładne zdjęcia.
*
A zapomniałabym o wywiadzie na FB ha, ha
*

Autografy od Skoczków :)

Posted 31/01/2014 By Pati

Ponieważ jestem zapalonym i wiernym kibicem skoków narciarskich, mama w moim imieniu napisała  list do naszych Skoczków Eve-nement Team z prośbą o kartki z ich autografami. I dostałammmmm huraaaa!!!!

Dostałam zdjęcia z autografami Kamila Stocha, Piotra Żyły, Krzyśka Miętusa, Janka Ziobry, Dawida Kubackiego i Stefana Huli. Teraz mam super pamiątkę. Bardzo Wam dziękuję i mocno kibicuję. I może kiedyś uda mi się na żywo obejrzeć skoki.

Evenement teamEvenement team

Proszę, przekaż mi 1% podatku

Posted 01/01/2014 By bartek

ZWRACAM SIĘ DO WAS Z GORĄCĄ PROŚBĄ – proszę, przekażcie mi swój 1% podatku za 2013 rok.

Tylko dzięki Waszej pomocy i pieniążkom zebranym z 1% rodzice mogą zapewnić mi ciągłość rehabilitacji, której tak bardzo potrzebuję…

 

Aby przekazać mi 1% podatku należy jedynie wypełnić odpowiednią rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym (PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37,  PIT-38) następującymi danymi:

  • * NUMER KRS:  0000037904

  • * INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE: (10226) WAWRZYNKIEWICZ IGA  (wpisujemy w „cel szczegółowy 1%”) – koniecznie!

 

Możecie także na swoich stronach, blogach, profilach umieścić  moje banerki, które znajdziecie w zakładce:  POMÓŻ MI –> UMIEŚĆ BANEREK

Im więcej osób pozna moją historię, tym więcej osób może zechce mi pomóc.

Z góry dziękuję za każdego rozliczonego na moje konto PIT-a.

Niespodzianka „Nowin Zabrzańskich”

Posted 20/12/2013 By bartek

Zespół „Nowin Zabrzańskich” przygotował dla mnie wielką niespodziankę – zgłosili się do popularnego programu  „Familiada” emitowanego w telewizyjnej „Dwójce”. Będą walczyć o wygraną, którą przekażą na moją rehabilitację. W skład drużyny wchodzą: Katarzyna Kops, Marzena Piechowicz – Gruda, Wojciech Cydzik, Katarzyna Włodarczyk i Anna Mrowiec. Trzymajcie mocno kciuki!

Jak już będę znać datę emisji naszego odcinka niezwłocznie Was poinformuję.

Dodatkowo w świątecznym wydaniu „Nowin Zabrzańskich” ukazał się artykuł oraz zdjęcie naszej drużyny :)

 

Takiej niespodzianki nie spodziewałam się nawet w snach.

Redakcja „Nowin Zabrzańskich” to wspaniali ludzie o wielkich sercach.                                                                                        Bardzo gorąco Wam dziękuję, że mój los nie jest Wam obojętny.

Mikołaj

Posted 08/12/2013 By bartek

6 grudnia jest chyba jednym z najlepszych dni w roku. A to dlatego, że 6 grudnia jest Mikołaj :)

A jak wiecie Mikołaj rozdaje grzecznym dzieciom prezenty. Ja byłam bardzo grzeczną dziewczynką, dlatego z Mikołajem spotkałam się już rano w przedszkolu. Dostaliśmy od Niego wspaniałe prezenty. Było także malowanie buzi. W ogóle dzisiejszy dzień był bardzo fajny, wesoły i radosny.

Mikołaj 2013Mikołaj 2013Mikołaj 2013Mikołaj 2013

 

Później Mikołaj odwiedził mnie w domu, a w zasadzie kilku Mikołajów ha, ha. Ja to mam super… Teraz czekam na Wigilię i to, co znajdę pod choinką ha, ha, ha.

 

Wizyta w Multikinie

Posted 23/11/2013 By bartek

Jak wiecie, na festynie organizowanym w moim przedszkolu wygrałam 2 bilety do Multikina. No i dzisiaj razem z mamą wybrałyśmy się na bajkę „Ratujmy Mikołaja”.

Był to mój pierwszy wypad do kina. Mama się bardzo obawiała jak to zniosę he, he. Po wejściu do budynku Multikina byłam pod wielkim wrażeniem.  Strasznie się rozglądałam. Potem po wejściu na salę minę miałam już nietęgą. Byłam strasznie zestresowana, cała się spociłam i mama miała problem mnie utrzymać na rękach. Jak zgaszono światła i puszczono długiii blok reklamowy aż mnie roznosiło. Reklamy wcale mi się nie podobały. Ale wreszcie przyszła pora na bajeczkę. No i to mnie wciągnęło. Z wrażenia siedziałam z otwartą buzią. Jeszcze nigdy nie oglądałam bajeczki na tak ogromnym ekranie. Bardzo mi się podobało. Chociaż 85 minut to dla mnie trochę za długo i już pod koniec zaczęłam się wiercić ha, ha.

W każdym razie, na pewno jeszcze pójdę do kina, tylko na krótkometrażową bajeczkę.

multikinomultikinomultikinomultikino

Odwiedziny

Posted 23/11/2013 By Pati

Dzisiaj znowu odwiedziła mnie ciocia Hania i wujek Włodek z Poręby. Oczywiście nie zabrakłao Atilka, z którym trochę sie pobawiłam.

Poręba goście 2013Poręba goście 2013

Analytics Plugin created by Web Hosting