Archive for Maj, 2013

Znajomi z Kubalonki

Posted 31/05/2013 By Pati

Na turnusie w „Kubalonce” razem ze mną byli moi „starzy znajomi”, czyli Igor, Bartek i Kacper.

Poznałam także mnóstwo nowych osób, m.in. Zuzkę, Mikołaja, Sebastiana, Szymona, Samantę, Patryka, Mateusza i wielu innych (wszystkich ciężko mi wymienić, mam nadzieję, że się nie pogniewacie). Bardzo zaprzyjaźniłam się z dziewczynami z oddziału: Kasią, Klaudią, Wiktorią, które się mną opiekowały i woziły mnie wózkiem po oddziale. Poznałam też Anię Żebrowską, która przepięknie śpiewała i grała mi na gitarze (filmiki z jej nagraniami dostępne w zakładce „moje filmiki”). Bardzo mi się to podobało.

Odwiedziły mnie też koleżanki z Istebnej, czyli Paula, jej siostra Asia i Klaudia.

Turnusy i wszelkie wyjazdy są bardzo fajne, bo dzięki nim mogę poznać mnóstwo wspaniałych osób i nawiązać nowe przyjaźnie.

Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2

Kubalonka pobyt nr 2

Posted 31/05/2013 By Pati

Jak wiecie, po powrocie z Rabki pojechałam z mamusią na turnus rehabilitacji pulmonologicznej do ośrodka „Kubalonka” w Istebnej. Tym razem jechałyśmy z mamusią same samochodem, bo mamy tylko 100 km i taką trasę byłam w stanie grzecznie wysiedzieć.

Na tym turnusie głównie miałam rehabilitację pulmonologiczną, czyli inhalacje, drenaż oskrzelowy, naświetlanie światłem spolaryzowanym na odporność, pole magnetyczne (viofor). Korzystałam także z groty solnej, do której chodziłam z mamusią codziennie.

Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2012

Oprócz rehabilitacji miałam troszkę czasu na zwiedzanie. Na szczęście przez pierwszych kilka dni pogoda była bardzo ładna i mogłyśmy przebywać stale na dworze i oddychać czystym górskim powietrzem. Niestety koniec turnusu to ciągłe ulewy i ziąb, więc siedziałam w budynku, ale i tak mi się nie nudziło, bo miałam wspaniałe towarzystwo (więcej o moich znajomych w następnym poście).

Zwiedziłam kolejką Wisłę, skocznię Adama Małysza, na którą wjechałam z mamą wyciągiem, byłyśmy nad Wisełką, na placu zabaw. Oczywiście przerwa na ciacho w kawiarni też musiała być ha, ha. No i na koniec załapałam się na rajd Wisły organizowany zaraz pod samym ośrodkiem. Ale było fajnie….

Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2Kubalonka 2

No, a po tych wszystkich atrakcjach padałam zmęczona jak mops i spałam i spałam i spałam. Mamusia była bardzo szczęśliwa, że chociaż w górach pozwoliłam się jej wyspać.

Kubalonka 2

Ogólnie pobyt był bardzo udany, personel ośrodka jak zawsze wspaniały i przemiły, jedzonko dobre. Trochę mamusia nadźwigała się wózka, bo ośrodek niestety nie jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych. No i ta pogoda mogła by być trochę fajniejsza. Ale mi się podobało i to jest najważniejsze.

Rabka – Zdrój

Posted 10/05/2013 By Pati

W niedzielę 05.05.2013 pojechałam z rodzicami do Instytutu Grulicy i Chorób Płuc w Rabce – Zdroju. Cel mojej wizyty był bardzo prosty – diagnostyka moich zalegań i ciągłych chorób związanych z górnymi drogami oddechowymi.

Budynek Instytutu super nowoczesny – oddany do użytku w styczniu. Dostałam swoje „dorosłe” łóżko, więc spało mi się wygodnie. Personel przemiły. Ale najbardziej zaskoczyła mnie sama diagnostyka. W poniedziałek musiałam być na czczo. Dostałam narkozę i podczas niej zrobiono mi wszystkie badania: pobrano krew do badań, zrobiono bronchoskopię, gastroskopię, przepłukano mi oskrzela, pobrano wymazy do badań. Po niecałej godzinie byłam już wybudzona i gotowa do zwiedzania. We wtorek jeszcze rtg klatki piersiowej i tyle, mogłyśmy już wrócić do domu.

Wyniki badań są wszystkie prawidłowe. Wykluczono mi mukowiscydozę, astmę oskrzelową. Nie mam żadnych zwężeń, nadżerek, zapaleń. Trochę mącznik mam za wysoki, ale to dlatego, że bardzo malutko piję. Tak więc moje zalegania wynikają z wiotkości moich mięśni. Teraz już rodzice są spokojniejsi. Mamusia nauczyła się profesjonalnego oklepywania, dostała kilka porad jak najlepiej mnie odkrztuszać.

No i jeszcze jedno – Pan Doktor kazał mi koniecznie trochę przytyć. Więc zabieramy się do dzieła. Trzymajcie za mnie kciuki, bo inaczej czeka mnie PEG.

A teraz trochę o samej Rabce. Ponieważ byłyśmy w Rabce aż trzy dni za dużo nie zwiedziłyśmy. Ale w pobliżu Instytutu jest przepiękny park zdrojowy. I właśnie tam najchętniej chodziłyśmy z mamą na spacery. Byłyśmy też na pizzy. No i bardzo podobało mi się jeżdżenie windą, he, he. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego pobytu.

A teraz pakuję się i jadę do Kubalonki :)

RabkaRabkaRabkaRabkaRabkaRabkaRabkaRabka

Neuron po raz 8

Posted 01/05/2013 By Pati

Już po raz 8 byłam z mamą w ośrodku rehabilitacji w małym Gacnie, czyli moim ulubionym „Neuronie”.

Tradycyjnie jechałyśmy pociągiem. I jak zawsze z przygodami. Nasze koleje bardzo lubią zmieniać rozkład jazdy, więc za każdym razem jedziemy inaczej. Tym razem zwiedziłam Katowice, Częstochowę, Bydgoszcz i Cekcyn.

W samym ośrodku bez większych zmian. Pokój zawsze mam ten sam. Rozkład zajęć i same ćwiczenia mamusia też bierze mi zazwyczaj te same. Tak więc znowu pojeździłam na koniku, ćwiczyłam ze Śnieżką, Favorkiem, Tajgą i Tajgerem (to pieski). Miałam terapię ręki, salę SI, ćwiczenia NDT, zajęcia z Panią logopedą.

Troszkę nie miałam humoru, więc było ciężko. Najbardziej moje humorki odczuła mama. Oczywiście zaliczyła kilka bezsennych nocy hi, hi. Apetyt jak zawsze w Neuronie bardzo mi dopisywał. Najbardziej smakują mi tamtejsze zupy. Są po prostu przepyszne. Pogoda trafiła nam się przepiękna, więc bardzo dużo spacerowałyśmy. No i wróciłam z opaloną buzią hi, hi.

Teraz muszę się znowu pakować, bo od 5 maja czeka mnie pobyt w Rabce na oddziale celem diagnostyki moich zalegań, a potem turnus w sanatorium w Kubalonce. No i wakacje w czerwcu, gdzie mam nadzieję, że naprawdę odpocznę. A do Neurona wrócę w lipcu :)

Małe Gacno 8Małe Gacno 8Małe Gacno 8Małe Gacno 8Małe Gacno 8Małe Gacno 8

 

Analytics Plugin created by Web Hosting