3 Korony

W dniach 22.11 – 05.12.2015 pojechałam z mamą na ostatni w tym roku turnus rehabilitacyjny. Tym razem jednak zamiast do Neurona pojechałyśmy do Ośrodka 3 Korony w Garbiczu. Razem z nami byli Maksio i Wiktor z mamami oraz Monia z mamą. Także doborowe towarzystwo było zapewnione.

W tym ośrodku byłam pierwszy raz, więc sporo rzeczy było dla mnie i mamy nowych. Począwszy od grafiku, kiepskiego do opanowania, bardzo napiętego, z brakiem czasu na jedzenie i odpoczynek, przez rodzaj zajęć, nowych rehabilitantów, skończywszy na zupełnie innym budynku i otoczeniu.

Zajęcia miałam następujące:

  • Logopeda – 60 minut, Terapia manualna – 30 minut, Masaż – 30 minut, Ćwiczenia bierne – 30 minut, Terapia ręki  – 60 minut
  • Terapia przestrzenna – 40 minut, Stymulacja chodu – 40 minut, Fizykoterapia – 15 minut, Kinezyterapia – 80 minut
  • Dogoterapia – 3 dni po 15 minut

Oczywiście zajęcia były różne w różne dni. Jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Ale ogólnie uważam, że było fajnie.  Pokoje były bardzoooo duże, przestronne, jedzonko pyszne i urozmaicone. Z moją dietą też nie było najmniejszego problemu. Myślę, że jeszcze kiedyś pojadę do tego ośrodka.

3 Korony3 Korony3 Korony3 Korony3 Korony3 Korony3 Korony3 Korony3 Korony3 Korony

Przeczytaj też

  • Wakacyjny turnus w Wimed

    Jak co roku w wakacje jadę na turnus rehabilitacyjny. Turnus oczywiście w Ośrodku Wimed w Skępe. Tym razem była ze mną i mamusia i tatuś :) Turnus to mega wycisk i ciężka, dwutygodniowa praca. Jestem jednak bardzo dzielna, i dzięki Rehabilitantom, z którymi pracuję, prawie wszystkie ćwiczenia wykonuję z uśmiechem :) Oprócz ciężkiej pracy zawsze…

  • Powrót z Buska…

    Igusia była na turnusie rehabilitacyjnym i jednocześnie u rodziny w Busku-Zdroju. Jak się cieszę, że wróciła. Wszystko w domu przygotowane na jej powrót… Napracowała się w tamtejszym „sanatorium”, ale widzę jakieś postępy. Jak mnie to cieszy… Tak się za nią stęskniłem. Nie mogę się nią nacieszyć. Każda chwila z Nią jest dla mnie tak cenna.

  • Turnus wakacyjny

    Co roku na przełomie lipca i sierpnia wraz z grupą moich przyjaciół jadę do ośrodka Neuron na turnus rehabilitacyjny. O zajęciach nie będę się rozpisywać, bo prawie zawsze mam te same i na każdych bardzo ciężko pracuję.  Na tym na turnusie byłam z mamusią, ale tatuś zrobił nam niespodziankę i w połowie turnusu przyjechał do…

  • Małe Gacno

    Ponieważ turnusy w „Neuronie” w Małym Gacnie są już stałym elementem mojej rehabilitacji, już ich nie liczę. Na kolejny turnus do Gacna wybrałyśmy się z mamą znowu same, ale tym razem nie pociągiem a SAMOCHODEMMMMMM. Mama w końcu się odważyła. Znaczy się, bać się jechać 500 km nie bała, ale miała obawy jak ja zniosę…

  • Małe Gacno w maju

    Kolejny majowy turnus w Neuronie spędziłam razem z mamą i tatą. Oczywiście byli także Maks i Wiktor. Zestaw ćwiczeń mama mi troszkę zmodyfikowała, przede wszystkim już drugi turnus ćwiczyłam z Anią. Pan Tomek i Pani Asia to moi obowiązkowi rehabilitanci. Dziękuję jednak wszystkim rehabilitantom, którzy ze mną ćwiczyli. Oprócz NDT, terapii wzroku, terapii rączki i…

  • Turnus Wimed nr 6 :)

    Turnus rehabilitacyjny to dwa tygodnie intensywnej rehabilitacji 💪 Na takim turnusie mam zapewnione dziennie 5-6 godzin różnych terapii. Nie tylko kinezyterapii, ale także terapii czaszkowo-krzyżowej, dogoterapii, terapii ręki i stopy, wszelkie masaże, zajęcia z neurologopedą, zajęcia SI, terapię korekcyjną, a także wszelkie inne formy fizjoterapii niezbędne dla poprawy mojego stanu, ale także dla utrzymania tego…