Mamy nowego lokatora :)

Od jakiegoś czasu mieszka z nami Pan Pająk – chyba stwierdził, że u nas przezimuje. Tata mówi, że to Skakun (pająk należący do grupy skakunowatych). Na szczęście mamusi jego obecność też nie przeszkadza.

Jest to pająk bardzo odważny no i potrafi skakać. Tata nie odpuścił i trochę go pomęczył aparatem :)

pająkpająk

Bardzo fajne te pająki.

Przeczytaj też

  • Z wizytą w Porębie

    Dzisiaj wreszcie wybrałam się z rodzicami  w odwiedziny do Poręby, do cioci Hani i wujka Włodka. Dawno się z nimi nie widziałam. Najpierw zjedliśmy u cioci przepyszny obiadek. Potem wybawiłam się u cioci i wujka na kolanach. Bardzo też podobało mi się zaczepianie Atilka. Zresztą nie wiadomo kto kogo zaczepiał… Po południu, po kawie i pysznym torciku…

  • Sezon rozpoczęty…

    Ponieważ pogoda zrobiła się przepiękna trzeba było rozpocząć wreszcie tegoroczny sezon grilowania. Oczywiście na działce w Gliwicach. Oprócz rodziców, babci, dziadka i wujka Marcina była też ciocia Ania, wujek Rafał i Mateusz. Wszyscy się mną super zajmowali i nosząc na rękach pokazywali mi różne kwiatuszki, drzewka. Wszystko tak pięknie kwitnie i pachnie. Wiosna jest niezastąpiona….

  • Moje „wakacje”

    Pod koniec maja postanowiłyśmy zrobić sobie z mamusią wcześniejsze wakacje i wybrałyśmy się z Babcią i Dziadkiem do rodzinki w Busku-Zdroju. Było super!!!! Pogoda nam dopisała, dlatego cały czas mogłam być na podwórku. A tam powietrze takie czyściutkie, nie to co w domu . I apetycik mi dopisywał i spało się lepiej hi,hi. Mnóstwo czasu spędziłam…

  • Troszkę aktualności

    Witam moich wiernych fanów :) Ostatnio trochę zaniedbałam mojego bloga, a to dlatego, że ciągle jestem choraaaa. Wiecie jak to jest, jak człowiek jest chory, to nic mu się nie chce (a szczerze – to mamusia pomaga mi pisać, i przeze mnie nie bardzo miała na to pisanie czas) Po powrocie z turnusu pochodziłam troszkę…

  • Moje 5 urodziny

    W piątek 20 września obchodziłam swoje 5 urodziny. Najpierw w piątek koleżanki i koledzy śpiewali mi „sto lat” w przedszkolu. Poobjadaliśmy się też pysznymi ptysiami. Potem poszliśmy na spacerek, bo była wyjątkowo ładna pogoda. A w sobotę miałam małą imprezkę urodzinową w domu. Kolejny raz goście śpiewali mi „sto lat”, potem było zdmuchiwanie świeczek (mama…