Bardzo trudny dzień dla Tatusia
Dzisiaj był bardzo trudny dzień na Tatusia. Odszedł jego ukochany przyjaciel Dido. Zrobił mu ostatnie zdjęcie. Niestety nie było dla niego ratunku. Tatuś bardzo za nim płakał.
Codzienność, rodzina, święta, urodziny, przedszkole i szkoła.
Dzisiaj był bardzo trudny dzień na Tatusia. Odszedł jego ukochany przyjaciel Dido. Zrobił mu ostatnie zdjęcie. Niestety nie było dla niego ratunku. Tatuś bardzo za nim płakał.
Jak już wiecie od 1 września chodzę do przedszkola. Teraz prawie po miesiącu mogę Wam napisać więcej :) Moje przedszkole to „Centrum Edukacji i Rehabilitacji” przy ul. Wyciska 5 w Zabrzu. Do przedszkola rano jeżdżę busikiem. Bardzo lubię te dojazdy, szczególnie że jeżdżę z super fajnymi przystojniakami :) W mojej grupie przedszkolnej jest nas 11…
W sobotę, tj. 24 września w moim przedszkolu zorganizowany został festyn pt. „Bawmy się w Centrum”. Na festyn wybrałam się z babcią Werą, mamusią i tatusiem. Pogoda dopisała, więc bardzo miło spędziliśmy czas. Było mnóstwo atrakcji: loteria fantowa, pokazy gimnastyczek, pokazy piesków pracujących z dziećmi takimi jak jak, malowanie twarzy. Można było nauczyć się pierwszej…
Jak ten czas leci…. Dzisiaj, tj. 20 września skończyłam 3 latka. Z tej okazji musiałam się ładnie ubrać i uczesać hi, hi. Najpierw w przedszkolu koledzy i koleżanki zaśpiewali mi „sto lat”, potem w domku miałam mnóstwo gości. Była Babcia Wera, Babcia Ala, Dziadek, Wujek Marcin, Mateusz, Ciocia Ania, Wujek Rafał, Ciocia Dominika. Mamusia „upiekła” mi pyszny…
W niedzielę wybrałam się z moją ciocią Dominiką i mamusią na małą wycieczkę do gliwickiej Palmiarni. Co prawda zwiedzania nie było za dużo, ale i tak było fajnie. Później poszłyśmy na lody, a na końcu odwiedziłyśmy Babcię i Dziadka na działce. Zdjęć za dużo nie zrobiłyśmy, ale kilka możecie obejrzeć hi, hi.
No i stało się – od 1 września jestem przedszkolakiem :) Oczywiście z uwagi na moją chorobę chodzę do przedszkola specjalnego w Zabrzu. Poznałam nowe koleżanki i kolegów. Po dwóch dniach mogę powiedzieć, że jest super. Bardzo mi się podoba. Mam mnóstwo zajęć, dzisiaj byliśmy na spacerku. Śniadanka i obiadki też chętnie zjadam. W ogóle…
Pod koniec maja postanowiłyśmy zrobić sobie z mamusią wcześniejsze wakacje i wybrałyśmy się z Babcią i Dziadkiem do rodzinki w Busku-Zdroju. Było super!!!! Pogoda nam dopisała, dlatego cały czas mogłam być na podwórku. A tam powietrze takie czyściutkie, nie to co w domu . I apetycik mi dopisywał i spało się lepiej hi,hi. Mnóstwo czasu spędziłam…
Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia spędziłam w rodzinnym gronie. Kolacja Wigilijna oczywiście była u nas w domku, a przepyszne potrawy na tę kolację przygotowały moje babcie i mamusia. Po kolacji oczywiście było rozpakowywanie prezentów, których w tym roku pod choinką znalazłam sporo. Kolejne świąteczne dni to odwiedziny raz jednej babci, raz drugiej. Bardzo lubię święta. Można…
Czasem bywa różnie, czesanie włosków nie jest tym co lubię najbardziej… Jednak większość czasu jestem pogodna, pomimo moich problemów … no i oczywiście nie ma to jak drzemka
Bardzo lubię się kąpać. Ogólnie bardzo lubię wodę, a zajęcia na basenie to moje jedyne zajęcia rehabilitacyjne, na których prawie wcale nie płaczę. Na razie zdjęcia z domowego basenu :)
Dzisiaj znowu przyjechali do mnie goście. Bardzo dobrze czuję się z Ciocią… Cieszę się, że tak często mnie odwiedzają. Kiedyś w koncu ja muszę się do nich wybrać.
No, nareszcie wyjeżdżam troszkę odpocząć z mamusią. Ciężko pewnie będzie tatusiowi bez nas. Ciężko będzie mu bez mojego marudzenia, bez moich „humorów”, bez tych pięknych oczu. Ale pooddychamy z mamą świeżym powietrzem i troszkę zregenerujemy siły.