Kolejny raz, dzięki pieniążkom uzbieranym z 1% mogłam pojechać na turnus rehabilitacyjny do ośrodka „Neuron” w Małym Gacnie.

Jak na każdym turnusie, czekało mnie dużoooo pracy i wysiłku. Ale dzięki wspaniałym rehabilitantom nie było tak źle. Jedne ćwiczenia naprawdę mnie męczyły, inne były bardzo przyjemne.

Tym razem odważyłam się spróbować kynoterapii. I było super. Pracowałam z trzema wspaniałymi pieskami: Lalą, Śnieżką i Faworkiem. Tradycyjnie koniki też zaliczyłam.

(Kliknij, aby powiększyć)

Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011

 

Jednak najbardziej lubię terapię SI i terapię rączki, które łączą ćwiczenia ze wspaniałym relaksem. Masaż też był ok.

Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011

 

Na pająku już mi tak wesoło nie było, ale wiem, że to dla mojego dobra.

Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011

 

Było też sporo atrakcji. Byłam z mamusią na wycieczce w Gdańsku z moimi nowymi kolegami, jeździłam sobie na gokarcie, no i oczywiście huśtawka też musiała być. Byliśmy także nad jeziorkiem w Cekcynie.

Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011Małe Gacno - sierpien 2011

 

   

Gastrologia

Posted 21/06/2011 By Pati

W dniach 14-17.06.2011 musiałam odbyć planową wizytę w szpitalu na oddziale gastroenterologii. Na szczęście szpital jest w Zabrzu. Wizyta co prawda w celach kontrolnych, ale jak to w szpitalach bywa – wcale przyjemnie nie było.

Znowu pokłuli moje malutkie żyłki, 24 godziny musiałam chodzić z rurką z PH-metrii i pić ten obrzydliwy kontrast przed rentgenem. Wyniki takie sobie wyszły. Potwierdziły mój refluks żołądkowo-przełykowy. Znowu kolejne tabletki do łykania.

Dobrze, że to się już skończyło i już jesteśmy w domku. Przynajmniej na jakiś czas.

Czy te wizyty w szpitalu będą mi towarzyszyć już do końca życia? W moim stanie pewnie tak….

   

Moje „wakacje”

Posted 28/05/2011 By Pati

Pod koniec maja postanowiłyśmy zrobić sobie z mamusią wcześniejsze wakacje i wybrałyśmy się z Babcią i Dziadkiem do rodzinki w Busku-Zdroju. Było super!!!! Pogoda nam dopisała, dlatego cały czas mogłam być na podwórku. A tam powietrze takie czyściutkie, nie to co w domu . I apetycik mi dopisywał i spało się lepiej hi,hi.

Mnóstwo czasu spędziłam z Babcią Alą. Najbardziej lubiłam się huśtać. Z każdym i o każdej porze. Tu się huśtam z Ciocią i Babcią. Bardzo też lubię jak się mnie nosi na rączkach. A osób do noszenia mnie było dużooooo.  Nosiła mnie Ciocia Krysia, Ciocia Ewelinka i Ola…

(Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

Iga MłynyIga MłynyIga MłynyIga MłynyIga Młyny

Uczestniczyłam też w I Komunii Świętej mojego kuzyna Patryka (drugi z lewej to Patyk i jego mama Ilona). Po tygodniu leniuchowania z moją kochaną mamusią pora wracać do domu, do ciężkiej pracy, czyli mojej rehabilitacji.

Iga MłynyIga MłynyIga MłynyIga Młyny

   

Małe Gacno

Posted 04/04/2011 By bartek

Jestem na turnusie rehabilitacyjnym w Małym Gacnie. Oczywiście razem ze mną są rodzice :)

Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011

 

Jedną z terapii jest hipoterapia, czyli jazda na koniku, co się okazało bardzo lubię …  Jednak w ujeżdżalni (jak nie ma pogody) jazda w kółko już mniej mi się podoba.

Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011

Jak na każdym turnusie duuuuużo ćwiczę. Jedne zajęcia uwielbiam i chodzę na nie z przyjemnością, inne trochę mniej mi się podobają. Ale muszę wszystko znosić dzielnie, aby wkrótce samodzielnie siedzieć i chodzić.

Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011Małe Gacno - Marzec 2011

 

Jak jest ładna pogoda chodzimy na spacerki, na których najchętniej podziwiam drzewa. W okolicy są piękne lasy. Po tych spacerkach apetyt mi dopisuje…

   

Mój drugi turnus w Mielnie

Posted 25/02/2011 By Pati

W dniach 31.01-12.02 drugi raz byłam z mamusią na turnusie rehabilitacyjnym organizowanym przez Międzynarodowy Instytut dr Swietłany Masgutowej w Mielnie. To dzięki Wam i rozliczeniom podatku za 2009 rok udało nam się pojechać na ten turnusik, bo jest on strasznie drogi (7.500,00) i na pewno rodzice sami by nie uzbierali tyle pieniążków.

A teraz mały skrót z pobytu :)

To ja, jeszcze zadowolona, potem już trochę mniej mi było do śmiechu, bo strasznie zimno nad tym morzem.

Mielno 2Mielno 2Mielno 2

No i się zaczęłooooo, ćwiczenia z Panią Asią. Balans na desce z Panią Gosią, która znalazła na mnie sposób (ale to tajemnica), bo strasznie tego balansowania nie lubię. Na piłce było dużo lepiej. Terapii twarzowej też za bardzo nie lubiłam, nawet jak Pani Ada przychodziła do pokoju mnie ćwiczyć

Mielno 2Mielno 2Mielno 2Mielno 2

A to najmilsza część całego turnusu – jego zakończenie hurrraaaaa.  I odebranie dyplomu za wytrwałość!

Mielno 2Mielno 2

   

Coraz trudniej

Posted 24/02/2011 By bartek

Niestety życie nam nie słodzi i zamiast być choć odrobinę normalnie okazuje się, że jest coraz gorzej.

Igusia ma coraz mniej zajęć rehabilitacyjnych. Większość dobrych rehabilitantów poodchodziła do prywatnych zakładów. Teraz za każdą godzinę rehabilitacji będziemy musieli płacić.
Do tego, dowiedzieliśmy się, że są badania które mogą wyjaśnić co tak naprawdę jest naszej córci, na co jest chora. Niestety za te badania najprawdopodobniej będziemy musieli zapłacić sami, bo dla NFZ są one za drogie. Na pomoc z jakiejś Fundacji też nie możemy liczyć, bo wszędzie brak funduszy, albo akurat tego nie mogą nam sfinansować, itd.

Już sami nie wiemy czy zbierać pieniądze na badania czy na rehabilitację. Takich wyborów musimy dokonywać – bo na wszystko na pewno nam nie wystarczy pieniędzy. Co za koszmar …

   

Moje Święta Bożego Narodzenia

Posted 26/12/2010 By bartek

Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia spędziłam w rodzinnym gronie. Kolacja Wigilijna oczywiście była u nas w domku, a przepyszne potrawy na tę kolację przygotowały moje babcie i mamusia. Po kolacji oczywiście było rozpakowywanie prezentów, których w tym roku pod choinką znalazłam sporo. Kolejne świąteczne dni to odwiedziny raz jednej babci, raz drugiej. Bardzo lubię święta. Można odpocząć i poleniuchować w rodzinnym gronie.

   

Instytut Matki i Dziecka – Warszawa

Posted 03/12/2010 By Pati

W dniach 23.11.-01.12.2010 byłam z mamusią tym razem w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie na kolejnej diagnostyce. Znowu pokłuto moje malutkie żyłki, zrobiono mi masę kolejnych badań, rezonans, eeg,  i …

… i znowu nic. Nie udało się postawić diagnozy.  Nikt nie wie co mi jest…

.Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że mamusia i tatuś kochają mnie taką jaka jestem.

   

Na temat szczepionek …

Posted 29/11/2010 By bartek

Po przeczytaniu musiałem zweryfikować swój światopogląd na temat medycyny.

List pani prof dr Marii Doroty Majewskiej w sprawie śmiertelnych szczepionek obowiązkowych w Polsce, zawierających śmiertelne dawki rtęci.

INSTYTUT PSYCHIATRII I NEUROLOGII
Katedra Marii Curie Komisji Europejskiej
Zakład Farmakologii
Profesor Maria Dorota Majewska

2008-11-28
Do:
Zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii
Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego
Zarządu Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa
Katedra Profilaktyki Zdrowotnej
Ul. Smoluchowskiego 11
60-179 Poznań

Read the remainder of this entry »

   

Parę zdjęć z mojego życia

Posted 13/11/2010 By bartek

Czasem bywa różnie, czesanie włosków nie jest tym co lubię najbardziej…

Jednak większość czasu jestem pogodna, pomimo moich problemów

… no i oczywiście nie ma to jak drzemka

   

Wieczorna toaleta

Posted 07/11/2010 By bartek

Bardzo lubię się kąpać. Ogólnie bardzo lubię wodę, a zajęcia na basenie to moje jedyne zajęcia rehabilitacyjne, na których prawie wcale nie płaczę.

Na razie zdjęcia z domowego basenu :)

   

Dzisiaj miałam gości

Posted 30/10/2010 By bartek

Dzisiaj znowu przyjechali do mnie goście. Bardzo dobrze czuję się z Ciocią… Cieszę się, że tak często mnie odwiedzają. Kiedyś w koncu ja muszę się do nich wybrać.

   

Pomoc dla chorej Kasi

Posted 25/10/2010 By bartek

Dnia 2.12.2010 Kasia pomimo dzielnej walki z chorobą opuściła nasz świat.

Mam nadzieję, że jest teraz szczęśliwa. Naprawdę nie wiem co mam napisać … tak bardzo się tym zmartwiłem.

Dziękuję ci Kasiu. Ty bardzo dobrze wiesz za co.

Read the remainder of this entry »

   

Mielno – turnus rehabilitacyjny

Posted 19/10/2010 By Pati

W dniach 03.-16.10.2010 byłam z mamusią w Mielnie na turnusie rehabilitacyjnym organizowanym przez Międzynarodowy Instytut dr Swietłany Masgutowej.

„Męczyli” nas przez 7 godzin dziennie, ale było super. Pomalutku widać pierwsze efekty. Musimy z mamusią dalej ćwiczyć w domku.

A teraz mały skrót z mojego pobytu nad morzem:

***** 

Z Panią Małgosią próbuję trzymać równowagę na równoważni. I na piłce (ale ciężkooooo prosto siedzieć). Pan Kuba musiał przychodzić czasami do pokoju.

Mielno 1Mielno 1Mielno 1

Były także zorganizowane występy w przebraniach :). A to ja jako marynarz

Mielno 1Mielno 1

Miałyśmy z mamusią też troszkę czasu na spacerki. Więc korzystałyśmy z każdej okazji, żeby pójść nad morze, tym bardziej, że pogoda nam dopisała. Miałam też troszkę czasu na zabawę. Poznałam nową koleżankę Małgosię.

Mielno 1Mielno 1Mielno 1Mielno 1Mielno 1Mielno 1Mielno 1

 No i jeszcze kilka razy byłam na basenie,który był w hotelu, zwiedzałam z mamusią Mielno, kupowałam pamiątki, ale za dużo zdjęć żeby wszystko pokazać.

Chciałabym bardzo podziękować wszystkim za ten turnus.

Przede wszystkim rehabilitantom, którzy ze mną pracowali. Mam nadzieję, że nie dałam im popalić i ucieszą się jak mnie zobaczą znowu w styczniu hi hi hi. Niestety nie ma na zdjęciu wszystkich…

Mielno 1

   

Wyjazd na turnus dr Masgutowej

Posted 27/09/2010 By bartek

Moja Córcia wyjeżdża w niedzielę na turnus organizowany przez Międzynarodowy Instytut  dr Swietłany Masgutowej.

Mam nadzieję, że to coś pomoże…

Już o nic Boga nie proszę, tylko o jedno, by mogła funkcjonować samodzielnie. Ona jest taka kochana …
… to normalne, że człowiek chce jak najlepiej dla swojego dziecka.

   

Analytics Plugin created by Web Hosting