Home » Page 10

Sanatorium “Kubalonka” leży prawie na samym szczycie góry w Istebnej. Widok jest przepiękny, ale niestety na spacery możemy chodzić jedynie wokół ośrodka, bo wszędzie jest daleko i pod górę. Dobrze, że przez kilka dni tatuś jest z nami, więc autem są trochę większe możliwości.

Jeżeli chodzi o sam ośrodek – to jest niestety nieprzystosowany do osób niepełnosprawnych, szczególnie poruszających się na wózkach. Wszędzie mnóstwo schodów i nieliczne windy na kod. Pierwszy pokój dostałam na 2 piętrze i rodzice pierwszego dnia nabiegali się ze mną w wózku po kilka razy w górę i w dół po schodach. Na szczęście nie było najmniejszego problemu z zamianą pokoju, na taki który byłby na tym samym piętrze co stołówka i sale zabiegowe. Tak więc teraz mam bardzo ładny, przestronny pokój z łazienką. Jedzenie, miło nas zaskoczyło. Jest bardzo dobre i dużeeee porcje.

Personel ośrodka jest przemiły i bardzo uczynny. Wszyscy bardzo się starają, aby nasz pobyt był jak najbardziej udany.

Jeżeli chodzi o zabiegi, to mam ich 9: 3x dziennie inhalacje po 5 minut, 3x dziennie drenaż (czyli oklepywanie) po 10 minut, viofor (pole magnetyczne), qlight (światłolecznictwo, czyli taka zielona lampa) po 10 minut i gimnastykę, na której świetnie się bawię. Mam mnóstwo czasu, bo zabiegi kończę już o 11:45 rano (zaczynam o 7:15 i z tym trochę jest ciężko).  Za pewne po tych prawie trzech tygodniach przyjadę rozleniwiona jak mało kto, hi, hi. Na szczęście jest internet i przy braku telewizora w pokoju jak już bardzo mi się nudzi, mamusia puszcza mi różne bajeczki z internetu.

Po przyjedzie do domku napiszę Wam co się dalej działo  podczas mojego pobytu w Istebnej. I na pewno wrzucę kilka zdjęć.

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

“Kubalonka”

By Pati | Filed in Uncategorized

Jutro jadę z mamusią i tatusiem (zostanie z nami kilka dni huraaaa) do sanatorium “Kubalonka” w Istebnej. W sanatorium jeszcze nie byłam i jestem bardzo ciekawa jak tam będzie. Mam nadzieję, że będę miała trochę więcej luzu niż w “Neuronie”. No i jak pogoda dopisze pochodzę trochę po górach. No, może niezupełnie po górach, bo mamusia pewnie nie da rady targać z wózkiem na sam szczyt, ale przynajmniej pooddycham świeżym powietrzem i na pewno pozwiedzam okolicę.

Po powrocie napiszę Wam jak było 🙂

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

Małe Gacno 7

By Pati | Filed in Uncategorized

Już 7 raz, a 3 w tym roku byłam z mamusią w dniach 6-20.10.2012 na turnusie rehabilitacyjnym – tradycyjnie już – w Małym Gacnie. Na turnus pojechałyśmy pociągiem. W przeciwieństwie do mamusi bardzo lubię te długie i męczące podróże.

Na turnusie miałam mnóstwo zajęć: 3 x po 0,5 godziny ćwiczeń NDT i PNF, terapię rączki, salę SI, kynoterapię, hipoterapię i zajęcia z logopedą. Tym razem mama zrezygnowała z masażu. Zajęcia jak zwykle były bardzo ciekawe i męczące, ale bardzo mi potrzebne. Zdjęć aż tyle mamusia nie robiła, bo znowu oglądalibyście te same co poprzednio hi, hi.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7

Na turnusie spotkałam się z moimi starymi znajomymi: Jessicą, Kubą, Mateuszem, Kasią, Hubertem i innymi moimi kolegami. Jak zawsze świetnie się razem bawiliśmy.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7

Ponieważ w pierwszym tygodniu pogoda niezbyt nam dopisała, mieliśmy po zajęciach organizowane różne zabawy. M.in. robiliśmy różne ludziki z kasztanów, malowaliśmy liście, z których potem powstało piękne drzewo, były pokazy Pana Iluzjonisty (niestety akurat jeździłam na koniku i zdążyłam na sam koniec pokazu). Było też malowanie twarzy farbkami.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7

Oprócz tego chodziłam z mamusią na spacery i do lasu na grzyby, których w tym roku było mnóstwoooo. Przywiozłyśmy całą torebkę ususzonych maślaczków, podgrzybków i kozaków. Największą jednak atrakcją tego turnusu były alpaki: Santana i Nadzieja, które przyjechały z opiekunami do naszego ośrodka. Bardzo mi się te zwierzątka podobały i fajnie mi się z nimi rozmawiało. Wcale się ich nie bałam.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7

To tyle relacji z mojego pobytu w Neuronie. A za trzy tygodnie wyruszam z mamusią na turnus tym razem do “Kubalonki” do Istebnej. O moich wrażeniach napiszę po powrocie. Buziaczki…

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

Życzenia dla kochanej córeczki

By Pati | Filed in Uncategorized

Idzie misio, idzie konik,

małpka, piesek no i słonik

Wszyscy razem z balonami,

z najlepszymi życzeniami.

Dzisiaj nawet mały smoczek

przyszedł na Twój 4 roczek.

Przyjmij więc od niego kwiatka

na te swoje 4 latka.

I nie tylko życzenia córuniu

dla Ciebie dziś mamy,

również tysiąc całusów,

bo Cię bardzo mocno kochamy!

                                  –   Rodzice   –

                                                                               

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

Rehabilitacja w domu

By Pati | Filed in Uncategorized

Oprócz tego, że w przedszkolu mam rehabilitację, w każdą środę przyjeżdżają do mnie do domku Panie Rehabilitantki z Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym w Chorzowie.

Przyjeżdża do mnie Pani Ada, która ćwiczy ze mną terapię wzroku oraz Pani Kasia, która zastąpiła w tym roku szkolnym Pana Pawła i ćwiczy ze mną metodą NDT Bobath.

Pomimo, że po przedszkolu jestem troszkę zmęczona bardzo lubię te zajęcia. Na ostatnich tak się uśmiałam, że potem mnie brzuszek bolał ze śmiechu….

Domowe ćwiczeniaDomowe ćwiczeniaDomowe ćwiczeniaDomowe ćwiczeniaDomowe ćwiczenia

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

Wakacje na wsi

By Pati | Filed in Uncategorized

Po dwóch tygodniach ciężkiej pracy na turnusie, razem z mamusią, Babcią i Dziadkiem pojechałam na wieś odpocząć i nabrać sił przed nowym rokiem szkolnym.

Ponieważ pogoda była wspaniała cały czas byłam na dworze, oddychałam świeżutkim powietrzem, które sprawiło, że miałam wilczy apetyt. Cały czas bawiłam się z moimi kuzynkami, kuzynami i ich znajomymi.  Najbardziej lubiłam się bawić z Gabrysią, która cały czas mnie rozśmieszała. “Załapałam” się także na urodzinki moich kuzynów – Mateusza i Huberta.

Młyny 2012Młyny 2012Młyny 2012Młyny 2012Młyny 2012

Dużo czasu spędziłam także z Babusią i Dziadkiem, któremu drzemki na świeżym powietrzu także bardzo pasowały.

Młyny 2012Młyny 2012

Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i wakacje także. Teraz czeka mnie powrót do mojego ulubionego przedszkola i kolejny rok ciężkiej, ale przyjemnej pracy w super towarzystwie.

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

Małe Gacno

By Pati | Filed in Uncategorized

W tym roku już drugi raz byłam, tym razem tylko z mamusią, na turnusie w Małym Gacnie.

Tak jak zawsze miałam mnóstwo zajęć: ćwiczenia NDT, salę SI, terapię ręki, kynoterapię, hipoterapię, masaż, zajęcia z logopedą. Tym razem mamusia zrezygnowała z pajączka, ponieważ troszkę się bałam i dołożyła mi kolejne pół godziny ćwiczeń.

Ponieważ Pani Ani, z którą zawsze ćwiczyłam nie było, ćwiczyłam z nowym rehabilitantem – Panem Radkiem. Od razu “przypadliśmy sobie do gustu” i te 1,5 godziny ćwiczeń w ogóle mi nie przeszkadzały. Wcale na nich nie płakałam, mimo, że musiałam bardzo ciężko pracować.  Zajęcia z konikiem i pieskiem były oczywiście moimi ulubionymi. Bardzo lubiłam zajęcia na sali SI i terapię rączki. Jeździłam sobie na deskolorce – ale była zabawa. Zresztą widać to na zdjęciach.

Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6

Nie zabrakło także spacerów z moimi kolegami i koleżankami. Relaksu na huśtawce też sobie nie odpuściłam. No i drzemki w ciągu dnia też musiały być.

Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6

 

A na sam koniec turnusu zorganizowano dla nas dyskotekę!!! Ale się wytańczyłam z mamusią. A jak mamusia już nie miała siły to tańczyłam z ciocią Basią.

Małe Gacno 6Małe Gacno 6

Cały pobyt w Neuronie był super, ale się cieszę, że już jestem w domku.

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

Wyjazd na turnus

By Pati | Filed in Uncategorized

Huraaa!!!! Dzisiaj byłam ostatni raz w tym “roku szkolnym” w przedszkolu. Wrócę do niego dopiero we wrześniu, czyli mam miesiąc odpoczynku.

A jutro jedziemy z mamusią na kolejny turnus do Neurona. Bardzo się cieszę, tylko jak pomyślę, że muszę wstać o 4 rano …

Mam nadzieję, że mimo intensywnej rehabilitacji uda nam się troszkę odpocząć i poleniuchować. I oby pogoda nam dopisała. Po powrocie na pewno Wam opiszę jak było.

Share this by email. Share on Facebook! RSS 2.0 TOP

Analytics Plugin created by Web Hosting