Zdjęcie z wpisu: Już w domku

Już w domku

Nareszcie wróciłyśmy z mamusią do domku. Prawie dwa miesiące trzymali mnie w tym szpitalu, porobili mi mnóstwo badań, a i tak nic nie znaleźli. Na szczęście zatrzymali mi te okropne napady. Teraz muszę cały czas brać lek o nazwie Sabril. Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie ok.

No i oczywiście musiałam odwiedzić babcię i najeść się wreszcie do syta domowym obiadkiem. Potem z mamusią na spacerek i pomęczymy trochę tatusia…

iga różneiga różneiga różne

Przeczytaj też

  • Kilogramy w górę

    Jak wiecie jestem bardzo chudziutka. Zazwyczaj ważyłam w granicach 11 kg, i za nic w świecie nie mogłam przekroczyć 12. Na ostatnim turnusie w Neuronie było wyjątkowo dużo okazji do świętowania, a jak świętować to tortem i pysznym ciastem. A ja jestem ciasteczkowa dziewczyna, więc po dwóch tygodniach prawie codziennego objadania się moja waga podskoczyła…

  • Przeziębienie

    No i znowu jestem przeziębiona. Mam kaszelek i katarek. Dlatego ten tydzień zostaję z mamusią w domku. Nie będę chodzić do przedszkola, żeby znowu się bardziej nie rozchorować i nie trafić znowu do szpitala.  Ale na pewno z mamusią też się będę super w domku bawić i nie będzie się nam nudzić. Wszystko pewnie przez…

  • Szpital…

    Luty jest dla mnie wyjątkowo pechowym miesiącem. W tamtym roku, właśnie w lutym leżałam na pulmonologii, bo z przeziębienia zrobiło mi się ostre zapalenie oskrzeli. Tym razem za to angina rozszerzyła się o ostre zapalenie jamy ustnej. Nie daj, że przez 6 dni w domu nic nie mogłam jeść i leżałam plackiem powalona gorączką powyżej…

  • Zapalenie płuc

    30 maja poszłam z mamą na kontrolną wizytę do pulmonologa. Myślałyśmy, że tak jak zawsze usłyszymy, że mam mnóstwo zalegań i tyle. Tym bardziej, że dzień wcześniej byłam u Pani hematolog, która robiła mi kilka badań z krwi, Crp i wszystko było ok. Niestety, Pan doktor zrobił mi najpierw USG klatki piersiowej, następnie wysłał mnie…

  • Sonda

    Ponieważ miałam coraz większe problemy z połykaniem, a zarazem z jedzeniem mama postanowiła założyć mi sondę nosowo-żołądkową, aby mnie troszkę dokarmić. Niestety, bardzo mi się to nie podobało. cały czas próbowałam sobie ją wyjąć. Do tego sonda bardzo podrażniała mi nosek, strasznie kichałam i dostałam kataru. Oddychanie też miałam utrudnione. Jakby tego było mało doszedł jeszcze problem…

  • Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce Zdroju

    Kochani, jak wiecie moje problemy oddechowe trwają od lat. Do jakiegoś czasu radziłam sobie całkiem nieźle, ale od stycznia mój stan zaczął się drastycznie pogarszać. Nie mogłam swobodnie oddychać, łapałam powietrze jak ryba, mama w nocy nie spała, bo bała się, że się uduszę. Dlatego zaczęła intensywnie szukać pomocy. Po wielu wizytach u różnych specjalistów…