Fotki z sanatorium

Posted 21/11/2012 By Pati

Oto co robię w sanatorium:

Ćwiczę, inhaluję się i oklepuję:

Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012

Mam magnetoterapię i  światłolecznictwo:

Kubalonka 2012Kubalonka 2012

Chodzę codziennie z mamusią i kolegami: Madzią, Oliwierem i Kacprem do Groty solnej. Przytulam się, bawię, chodzę na spacery i jestem szczęśliwa…

Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012

Najbardziej w całym sanatorium podobają mi się ściany. Są przepiękne, kolorowe i zawsze opowiadają jakąś historię. Oczu od nich nie można oderwać. Przy okazji mam dodatkowo terapię wzroku hi, hi.

Kubalonka 2012Kubalonka 2012Kubalonka 2012

 

 

   

Podziękowania za 1% 2011 rok.

Posted 19/11/2012 By Pati

Nareszcie Fundacja zakończyła księgować na subkontach środki z 1% podatku za 2011 rok.

Z tego tytułu chciałabym z całego serca PODZIĘKOWAĆ WSZYSTKIM, KTÓRZY TEN 1% przekazali właśnie mnie. Bardzo żałuję, że nie mogę podziękować każdemu osobiście.

Wszystkich wpłat miałam 337 sztuk :)

Dzięki tym wpłatą znowu mogę spokojnie pojechać sobie do Neurona na 2-3 turnusy. Bez Waszej pomocy rodzice pewnie nie uzbieraliby kasy nawet na jeden turnus. A i na waciki też mi powinno wystarczyć, hi hi.

Jeszcze raz bardzo gorąco dziękuję, że mój los nie jest Wam obojętny.

Szczególnie dziękuję za duże wpłaty z Urzędów Skarbowych w: Zabrzu, Myszkowie, Zawierciu, Gliwicach, Krakowie-Podgórzu, Bytomiu i Białymstoku. Jednak każdy nawet 1 grosik jest dla mnie bardzo cenny.

   

„Kubalonka” – pierwsze wrażenia

Posted 15/11/2012 By Pati

Sanatorium „Kubalonka” leży prawie na samym szczycie góry w Istebnej. Widok jest przepiękny, ale niestety na spacery możemy chodzić jedynie wokół ośrodka, bo wszędzie jest daleko i pod górę. Dobrze, że przez kilka dni tatuś jest z nami, więc autem są trochę większe możliwości.

Jeżeli chodzi o sam ośrodek – to jest niestety nieprzystosowany do osób niepełnosprawnych, szczególnie poruszających się na wózkach. Wszędzie mnóstwo schodów i nieliczne windy na kod. Pierwszy pokój dostałam na 2 piętrze i rodzice pierwszego dnia nabiegali się ze mną w wózku po kilka razy w górę i w dół po schodach. Na szczęście nie było najmniejszego problemu z zamianą pokoju, na taki który byłby na tym samym piętrze co stołówka i sale zabiegowe. Tak więc teraz mam bardzo ładny, przestronny pokój z łazienką. Jedzenie, miło nas zaskoczyło. Jest bardzo dobre i dużeeee porcje.

Personel ośrodka jest przemiły i bardzo uczynny. Wszyscy bardzo się starają, aby nasz pobyt był jak najbardziej udany.

Jeżeli chodzi o zabiegi, to mam ich 9: 3x dziennie inhalacje po 5 minut, 3x dziennie drenaż (czyli oklepywanie) po 10 minut, viofor (pole magnetyczne), qlight (światłolecznictwo, czyli taka zielona lampa) po 10 minut i gimnastykę, na której świetnie się bawię. Mam mnóstwo czasu, bo zabiegi kończę już o 11:45 rano (zaczynam o 7:15 i z tym trochę jest ciężko).  Za pewne po tych prawie trzech tygodniach przyjadę rozleniwiona jak mało kto, hi, hi. Na szczęście jest internet i przy braku telewizora w pokoju jak już bardzo mi się nudzi, mamusia puszcza mi różne bajeczki z internetu.

Po przyjedzie do domku napiszę Wam co się dalej działo  podczas mojego pobytu w Istebnej. I na pewno wrzucę kilka zdjęć.

   

„Kubalonka”

Posted 13/11/2012 By Pati

Jutro jadę z mamusią i tatusiem (zostanie z nami kilka dni huraaaa) do sanatorium „Kubalonka” w Istebnej. W sanatorium jeszcze nie byłam i jestem bardzo ciekawa jak tam będzie. Mam nadzieję, że będę miała trochę więcej luzu niż w „Neuronie”. No i jak pogoda dopisze pochodzę trochę po górach. No, może niezupełnie po górach, bo mamusia pewnie nie da rady targać z wózkiem na sam szczyt, ale przynajmniej pooddycham świeżym powietrzem i na pewno pozwiedzam okolicę.

Po powrocie napiszę Wam jak było :)

   

Małe Gacno 7

Posted 21/10/2012 By Pati

Już 7 raz, a 3 w tym roku byłam z mamusią w dniach 6-20.10.2012 na turnusie rehabilitacyjnym – tradycyjnie już – w Małym Gacnie. Na turnus pojechałyśmy pociągiem. W przeciwieństwie do mamusi bardzo lubię te długie i męczące podróże.

Na turnusie miałam mnóstwo zajęć: 3 x po 0,5 godziny ćwiczeń NDT i PNF, terapię rączki, salę SI, kynoterapię, hipoterapię i zajęcia z logopedą. Tym razem mama zrezygnowała z masażu. Zajęcia jak zwykle były bardzo ciekawe i męczące, ale bardzo mi potrzebne. Zdjęć aż tyle mamusia nie robiła, bo znowu oglądalibyście te same co poprzednio hi, hi.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7

Na turnusie spotkałam się z moimi starymi znajomymi: Jessicą, Kubą, Mateuszem, Kasią, Hubertem i innymi moimi kolegami. Jak zawsze świetnie się razem bawiliśmy.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7

Ponieważ w pierwszym tygodniu pogoda niezbyt nam dopisała, mieliśmy po zajęciach organizowane różne zabawy. M.in. robiliśmy różne ludziki z kasztanów, malowaliśmy liście, z których potem powstało piękne drzewo, były pokazy Pana Iluzjonisty (niestety akurat jeździłam na koniku i zdążyłam na sam koniec pokazu). Było też malowanie twarzy farbkami.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7

Oprócz tego chodziłam z mamusią na spacery i do lasu na grzyby, których w tym roku było mnóstwoooo. Przywiozłyśmy całą torebkę ususzonych maślaczków, podgrzybków i kozaków. Największą jednak atrakcją tego turnusu były alpaki: Santana i Nadzieja, które przyjechały z opiekunami do naszego ośrodka. Bardzo mi się te zwierzątka podobały i fajnie mi się z nimi rozmawiało. Wcale się ich nie bałam.

Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7Małe Gacno 7

To tyle relacji z mojego pobytu w Neuronie. A za trzy tygodnie wyruszam z mamusią na turnus tym razem do „Kubalonki” do Istebnej. O moich wrażeniach napiszę po powrocie. Buziaczki…

   

Życzenia dla kochanej córeczki

Posted 20/09/2012 By Pati

Idzie misio, idzie konik,

małpka, piesek no i słonik

Wszyscy razem z balonami,

z najlepszymi życzeniami.

Dzisiaj nawet mały smoczek

przyszedł na Twój 4 roczek.

Przyjmij więc od niego kwiatka

na te swoje 4 latka.

I nie tylko życzenia córuniu

dla Ciebie dziś mamy,

również tysiąc całusów,

bo Cię bardzo mocno kochamy!

                                  –   Rodzice   –

                                                                               

   

Rehabilitacja w domu

Posted 18/09/2012 By Pati

Oprócz tego, że w przedszkolu mam rehabilitację, w każdą środę przyjeżdżają do mnie do domku Panie Rehabilitantki z Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym w Chorzowie.

Przyjeżdża do mnie Pani Ada, która ćwiczy ze mną terapię wzroku oraz Pani Kasia, która zastąpiła w tym roku szkolnym Pana Pawła i ćwiczy ze mną metodą NDT Bobath.

Pomimo, że po przedszkolu jestem troszkę zmęczona bardzo lubię te zajęcia. Na ostatnich tak się uśmiałam, że potem mnie brzuszek bolał ze śmiechu….

Domowe ćwiczeniaDomowe ćwiczeniaDomowe ćwiczeniaDomowe ćwiczeniaDomowe ćwiczenia

   

Wakacje na wsi

Posted 27/08/2012 By Pati

Po dwóch tygodniach ciężkiej pracy na turnusie, razem z mamusią, Babcią i Dziadkiem pojechałam na wieś odpocząć i nabrać sił przed nowym rokiem szkolnym.

Ponieważ pogoda była wspaniała cały czas byłam na dworze, oddychałam świeżutkim powietrzem, które sprawiło, że miałam wilczy apetyt. Cały czas bawiłam się z moimi kuzynkami, kuzynami i ich znajomymi.  Najbardziej lubiłam się bawić z Gabrysią, która cały czas mnie rozśmieszała. „Załapałam” się także na urodzinki moich kuzynów – Mateusza i Huberta.

Młyny 2012Młyny 2012Młyny 2012Młyny 2012Młyny 2012

Dużo czasu spędziłam także z Babusią i Dziadkiem, któremu drzemki na świeżym powietrzu także bardzo pasowały.

Młyny 2012Młyny 2012

Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i wakacje także. Teraz czeka mnie powrót do mojego ulubionego przedszkola i kolejny rok ciężkiej, ale przyjemnej pracy w super towarzystwie.

   

Małe Gacno

Posted 12/08/2012 By Pati

W tym roku już drugi raz byłam, tym razem tylko z mamusią, na turnusie w Małym Gacnie.

Tak jak zawsze miałam mnóstwo zajęć: ćwiczenia NDT, salę SI, terapię ręki, kynoterapię, hipoterapię, masaż, zajęcia z logopedą. Tym razem mamusia zrezygnowała z pajączka, ponieważ troszkę się bałam i dołożyła mi kolejne pół godziny ćwiczeń.

Ponieważ Pani Ani, z którą zawsze ćwiczyłam nie było, ćwiczyłam z nowym rehabilitantem – Panem Radkiem. Od razu „przypadliśmy sobie do gustu” i te 1,5 godziny ćwiczeń w ogóle mi nie przeszkadzały. Wcale na nich nie płakałam, mimo, że musiałam bardzo ciężko pracować.  Zajęcia z konikiem i pieskiem były oczywiście moimi ulubionymi. Bardzo lubiłam zajęcia na sali SI i terapię rączki. Jeździłam sobie na deskolorce – ale była zabawa. Zresztą widać to na zdjęciach.

Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6

Nie zabrakło także spacerów z moimi kolegami i koleżankami. Relaksu na huśtawce też sobie nie odpuściłam. No i drzemki w ciągu dnia też musiały być.

Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6Małe Gacno 6

 

A na sam koniec turnusu zorganizowano dla nas dyskotekę!!! Ale się wytańczyłam z mamusią. A jak mamusia już nie miała siły to tańczyłam z ciocią Basią.

Małe Gacno 6Małe Gacno 6

Cały pobyt w Neuronie był super, ale się cieszę, że już jestem w domku.

   

Wyjazd na turnus

Posted 27/07/2012 By Pati

Huraaa!!!! Dzisiaj byłam ostatni raz w tym „roku szkolnym” w przedszkolu. Wrócę do niego dopiero we wrześniu, czyli mam miesiąc odpoczynku.

A jutro jedziemy z mamusią na kolejny turnus do Neurona. Bardzo się cieszę, tylko jak pomyślę, że muszę wstać o 4 rano …

Mam nadzieję, że mimo intensywnej rehabilitacji uda nam się troszkę odpocząć i poleniuchować. I oby pogoda nam dopisała. Po powrocie na pewno Wam opiszę jak było.

   

Wakacje

Posted 29/06/2012 By Pati

Dzisiaj zaczynają się WAKACJE !!!

Niestety nie dla mnie. Moja kochana mamusia zadbała o to, abym się za bardzo nie nudziła i nie zapomniała jak się ćwiczy, dlatego jeszcze cały lipiec będę chodzić do przedszkola. Na szczęście bardzo lubię tam chodzić więc jakoś dam radę. A w sierpniu jak się uda pojedziemy na kolejny turnus do Neurona.

No i kiedy ja sobie odpocznę ?

   

Grota solna

Posted 11/06/2012 By Pati

Dzisiaj, wraz z całą moją przedszkolną grupą wybraliśmy się na małą wycieczkę to zabrzańskiej groty solnej. W grocie solnej byłam pierwszy raz i bardzo mi się podobało. Temperatura powietrza nie przekraczała 22 st.C, a wilgotność powietrza była wysoka. Puszczano nam relaksującą muzykę i kolorowe światła.

W grotach solnych panuje specyficzny mikroklimat, który pomaga w zwalczaniu przeróżnych dolegliwości, takich jak np. przewlekłe nieżyty nosa, gardła, chroniczne zapalenia oskrzeli, alergie i uczulenia różnego typu i wiele, wiele innych schorzeń. Dlatego mamusia obiecała mi, że będziemy odwiedzać grotę solną regularnie.

 

   

Thera Togs

Posted 31/05/2012 By Pati

Kolejny raz dzięki Waszym wpłatom na moje subkonto w Fundacji, a w szczególności dzięki wpłacie Joasi i trzech osób, które zasilają moje konto co miesiąc, rodzice uszczęśliwili mnie kolejnym cud-wynalazkiem. Wynalazek ten to kombinezon Thera Togs, który ma mi pomóc w stabilizacji mojego rozchwianego ciałka. Wygląda całkiem nieźle, zakłada się nawet szybko, ale żebym była w nim szczęśliwa to nie powiem. Zobaczymy jakie będą efekty za jakiś czas. Na razie stopniowo będę się do niego przyzwyczajać w przedszkolu, z Panią Danusią na ćwiczeniach.

Trzymajcie za mnie kciuki, aby się nie okazało, że jedyne 2 800,00 zł. poszło na marne…

thera togsthera togs

   

Dzień Mamy w przedszkolu

Posted 25/05/2012 By Pati

Dzisiaj w przedszkolu zorganizowaliśmy Dzień Mamy dla naszych kochanych mam.

Najpierw nasze mamusie obejrzały krótką prezentację, przygotowaną przez naszą kochaną Panią Olę, o tym co robimy i jak spędzamy czas w przedszkolu. Później był czas na wspólne malowanie obrazków. Ja żeby się nie ubrudzić dyktowałam mamusi jakimi kolorami ma pomalować nasz obrazek hi, hi.

Później był mały poczęstunek. Była kawusia, herbatka i pyszne ciasteczka. Na koniec każda mamusia dostała kwiatuszka (sami je zrywaliśmy) i ręcznie robione papierowe ptaszki.

To był bardzo miły dzień. Moja mamusia była bardzo wzruszona, bo był to dla niej pierwszy Dzień Mamy taki „zorganizowany” :).

A w domku ode mnie mamusia dostała jeszcze ogromnego buziakaaaaa.

PrzedszkolePrzedszkole

   

Żyjątka z Małego Gacna

Posted 12/05/2012 By Pati

Małe Gacno jest chyba jedną z nielicznych wiosek, w której można spotkać przeróżne zwierzęta domowe. Pan Rysio, gospodarz mieszkający koło ośrodka, hoduje oprócz koników na których jeździmy, kozy, króliki, kurki, perliczki, pieski. I zawsze pozwala mi je poogladać i pogłaskać, a tatusiowi porobić zdjęcia. Teraz też mogłam zobaczyć dużo malutkich zwierzątek….

Małe Gacno - maj 2012Małe Gacno - maj 2012

Oprócz domowych zwierzątek w około żyje mnóstwo innych gatunków, które tatuś dla mnie sfotografował, ale nie bedę Was zarzucać zdjęciami hi, hi.

   

Analytics Plugin created by Web Hosting