Autor: Mama

  • Instytut w Rabce po raz 5

    Mój 5 pobyt w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce-Zdrój zakończony Tym razem byłam 18 dni. Łącznie na oddziałach Instytutu spędziłam z mamą już 141 dni!!! Pomimo tego, że także podczas tego pobytu dużoooo przeszłam, jak zawsze zdarzyły się nieoczekiwane komplikacje, to byłam otoczona wspaniałą i fachową opieką. Miałam także zapewnioną rehabilitację, którą bardzo…

  • Mój ulubiony oddział 😁

    20 czerwca po raz 4 przyjechałam z mamą do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce-Zdroju na mój ulubiony, szpitalny oddział Intensywnej Terapii Dzieci w celu dalszej kontroli mojej rurki tracheostomijnej. Doktorzy zrobili mi komplet badań, ocenili rurkę, stary otwór, zrobili bronchoskopię i tym razem wszystko było w porządku. Nie jest idealnie, bo ja jestem…

  • Instytut w Rabce po raz 3

    Od 7 lutego jestem razem z mamą kolejny raz na oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla dzieci w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce-Zdroju Jestem już po operacji przeniesienia tracheostomii w inne, wyższe miejsce. Teraz jeszcze musimy dopasować rureczkę do mojej długiej, żyrafiej szyi i zwężonej, zapadającej się tchawicy (co jest nie lada wyzwaniem…

  • Zimowy Wimed

    Tradycyjnie już, początek roku spędzam razem z mamą i całą moją grupą przyjaciół na turnusie rehabilitacyjnym w Wimedzie. Tym razem jest to dla mnie i mamy bardzo ciężki turnus, bo niedawno odeszła moja kochana babunia 😭 I wcale ten turnus nie jest taki fajny jak wszystkie poprzednie. Nie ze względu na rehabilitantów, czy moich przyjaciół….

  • Moja kochana Babunia odeszła…

    Kochani, to jeden z najtrudniejszych wpisów w moim blogu :( 07.12.2023 r. moja ukochana Babunia Ala odeszła 😭😭😭 Moje małe serduszko rozsypało się na milion kawałeczków. Odeszła od nas stanowczo za szybko, niespodziewanie. Wszyscy czujemy ogromny ból w serduszku 🖤🖤🖤 Babusia była cudowną osobą. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Do końca życia będę ją…

  • Pierwszy turnus z tracheostomią

    Kochani, właśnie wróciłam z kolejnego turnusu rehabilitacyjnego w Wimedzie. Był to dla nas wyjątkowy turnus, bo pierwszy z tracheostomią. Bałam się bardzo jak to będzie z moją wiecznie wypadającą rurką i zapadającą się tchawicą. Zaklejanie tegadermem jednak dało radę. Dzielnie i intensywnie przećwiczyłam cały turnus bez żadnych wypadków Bardzo dziękuję wszystkim Rehabilitantom z ośrodka, podeszli…

  • Piknik charytatywny

    Kochani, chciałabym Was bardzo gorąco zaprosić na Piknik Charytatywny, który organizuje dla mnie Fundacja Nadzieja Dzieci z Zabrza. Piknik odbędzie się w Kozłowie, ul. Marcina 35. Wszystkie zebrane pieniążki przeznaczę na swoją rehabilitację i niezbędne dla mnie sprzęty. https://www.kupbilecik.pl/imprezy/100891/Koz%C5%82%C3%B3w/PIKNIK+CHARYTATYWNY+FUNDACJI+%26quot%3BNADZIEJA+DZIECI%26quot%3B+18.06.2023/?fbclid=IwAR1hoK7nTc93En_RdERuwaQdjuuB6NhpyCRmaRxvuk3AuZ5SiUsu-3J5UQ0

  • Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce Zdroju

    Kochani, jak wiecie moje problemy oddechowe trwają od lat. Do jakiegoś czasu radziłam sobie całkiem nieźle, ale od stycznia mój stan zaczął się drastycznie pogarszać. Nie mogłam swobodnie oddychać, łapałam powietrze jak ryba, mama w nocy nie spała, bo bała się, że się uduszę. Dlatego zaczęła intensywnie szukać pomocy. Po wielu wizytach u różnych specjalistów…

  • Zimowy turnus w Wimed :)

    Dzięki Waszej ofiarności wróciłam właśnie z pierwszego w tym roku turnusu rehabilitacyjnego w Ośrodku Wimed w Skępe. Dziękuję całej załodze Wimedu za dwa tygodnie ciężkiej pracy ze mną. Dałam z siebie wszystko, aby poprawić swój stan. Rodzice są ze mnie bardzo dumni . Tradycyjnie, mimo wielkiego wysiłku, każde zajęcia, dzięki podejściu Rehabilitantów były powodem do…

  • Pechowy koniec roku :(

    Ojjj, końcówka roku 2022 jest dla nas wyjątkowo ciężka. Ten rok daje nam popalić ze zdwojoną siłą. Po moim długim pobycie w szpitalu doszłam wreszcie do jako takiej formy, niestety na chwilę. Grasujące wszędzie wirusy i bakterie, mimo usilnych starań mamusi, aby mnie ochronić, niestety mnie znalazły. Najpierw rozchorował się tatuś, potem ja i poszło…