Rehabilitacja i turnusy

Turnusy rehabilitacyjne i codzienne ćwiczenia.

  • Neuron w maju

    Tradycyjnie, od kilku lat początek maja spędzam na turnusie rehabilitacyjnym w Neuronie. Niestety, w tym roku pogoda trochę płatała figle i pierwszy tydzień był zimny i deszczowy. W drugim tygodniu się poprawiła i po skończonych zajęciach, z mamusią i moimi koleżankami i ich mamami mogłyśmy pospacerować, posiedzieć na huśtawkach, powystawiać buzie do słoneczka ? Jeżeli…

  • Moja rehabilitacja na co dzień

    Jak pracuję na turnusach doskonale wiecie, bo każdy pobyt dokładnie Wam opisuję. Dzisiaj chciałabym opisać jak wygląda moja praca i rehabilitacja na co dzień. Od poniedziałku do piątku chodzę do Centrum Edukacji i Rehabilitacji na ul. Wyciska 5. Dojeżdżam przewozem, który zabiera mnie o 8 rano z pod domu. Odbiera mnie o godzinie 13 mama….

  • Małe Gacno w maju

    Kolejny majowy turnus w Neuronie spędziłam razem z mamą i tatą. Oczywiście byli także Maks i Wiktor. Zestaw ćwiczeń mama mi troszkę zmodyfikowała, przede wszystkim już drugi turnus ćwiczyłam z Anią. Pan Tomek i Pani Asia to moi obowiązkowi rehabilitanci. Dziękuję jednak wszystkim rehabilitantom, którzy ze mną ćwiczyli. Oprócz NDT, terapii wzroku, terapii rączki i…

  • Neuron po raz 19

    No i pierwszy turnus w 2016 roku za mną. Pozostaję jednak wierna Neuronowi. Tam czuję się jak w domu. Zestaw ćwiczeń mam już stały. Rehabilitanci też doskonale znają mnie i moje możliwości. No i przede wszystkim moi przyjaciele, którzy ze mną są na turnusie sprawiają, że nigdzie indziej nie ma takiej atmosfery. Bardzo Wam dziękuję…

  • 3 Korony

    W dniach 22.11 – 05.12.2015 pojechałam z mamą na ostatni w tym roku turnus rehabilitacyjny. Tym razem jednak zamiast do Neurona pojechałyśmy do Ośrodka 3 Korony w Garbiczu. Razem z nami byli Maksio i Wiktor z mamami oraz Monia z mamą. Także doborowe towarzystwo było zapewnione. W tym ośrodku byłam pierwszy raz, więc sporo rzeczy…

  • Neuron wakacyjnie

    Już po raz 17 byłam w Gacnie na turnusie. Nazbierało się już tych wyjazdów :) Tym razem pogoda dopisała jak nigdy – upały powyżej 30 stopni trzymały całe dwa tygodnie. Mimo to, musiałam trochę popracować. Zestaw zajęć oczywiście standardowy. Oprócz ciężkiej pracy, miałam chwilę odpoczynku w doborowym towarzystwie :) Były wieczorne spacery, kąpanie w mini basenie,…

  • Neuron w maju

    Drugi raz w tym roku wybrałam się na turnus do Gacna. Razem ze mną była moja paczka: Kinga, Zuzia, Bartek i Maks. Mimo, że maj, pogoda była fatalna. Albo padało, albo wiało. Na spacer udało nam się wyjść zaledwie kilka razy. Na szczęście tamtejszy klimat służył mi bez względu na pogodę. Apetyt jak zawsze mi…

  • Małe Gacno 2015

    2015 rok zaczęłam turnusem rehabilitacyjnym, tym samym – pierwszy turnus w Neuronie w tym roku mam zaliczony. Mama zaoszczędziła mi podróży pociągiem i mimo zimy odważyła się jechać samochodem. Poszło jej całkiem nieźle. Za każdym razem mamy lepszy czas, mama czuje się pewniej a ja jestem coraz bardziej grzeczna podczas jazdy, więc o pociągu mogę już chyba…

  • Małe Gacno

    Ponieważ turnusy w „Neuronie” w Małym Gacnie są już stałym elementem mojej rehabilitacji, już ich nie liczę. Na kolejny turnus do Gacna wybrałyśmy się z mamą znowu same, ale tym razem nie pociągiem a SAMOCHODEMMMMMM. Mama w końcu się odważyła. Znaczy się, bać się jechać 500 km nie bała, ale miała obawy jak ja zniosę…

  • Turnus Ustroń

    Dzisiaj przyjechałam z mamą do Ustronia, do hotelu Muflon, na turnus organizowany przez Regionalną Fundację Pomocy Niewidomym z Chorzowa. Jeszcze dokładnie nie wiem co mnie czeka, ale po powrocie na pewno zdam Wam relację z pobytu. Turnus ten niestety nie był turnusem rehabilitacyjnym, bo rehabilitacji nie było wcale. Były to po prostu warsztaty. Do tego nie…

  • Małe Gacno

    I kolejny turnus w Gacnie. Niestety zaczął się bardzo pechowo. Już drugiego dnia dostałam jakiejś wysypki. W przychodni powiedziano, że to potówki. Niestety z dnia na dzień było coraz gorzej i mama się wystraszyła. Pojechałyśmy na ostry dyżur do szpitala do Tucholi. I niestety zostawili mnie na oddziale. Po porobieniu wszystkich niezbędnych badań okazało się,…